Reklama

Reklama

Zawrotniak odpadł w 1/8 finału ME w szermierce

Ostatni z Polaków na szermierczych ME w Tbilisi, Radosław Zawrotniak, odpadł z rywalizacji w szpadzie w 1/8 finału. W ćwierćfinałach nie znalazło się miejsce także dla żadnej z polskich florecistek.

Zawrotniak, najbardziej doświadczony w polskiej ekipie, przeciętnie walczył w fazie grupowej, wygrywając trzy z sześciu walk. W 1/32 finału pokonał jednak pewnie Hiszpana Alvaro Ibaneza 13:9, a następnie po dogrywce wygrał z mało znanym reprezentantem Izraela Lvem Averbuchem 7:6.

Reklama

W 1/8 finału jego rywalem był Paweł Suchow. W pojedynku z mistrzem Europy sprzed pięciu lat długo to Polak był górą, prowadził nawet 10:8, później 12:11, ale końcówka należała do Rosjanina, który zwyciężył 15:12.

Rundę wcześniej odpadł Filip Broniszewski. Zawodnik AZS AWF Wrocław w eliminacjach grupowych rozstrzygnął na swoją korzyść cztery z sześciu potyczek. Fazę pucharową wygrał z Estończykiem Peeterem Turnauem 15:10. Kolejnym przeciwnikiem 171. na liście światowej Polaka był 16. w tym zestawieniu Francuz Daniel Jerent, wicemistrz kontynentu z 2013 roku i złoty medalista olimpijski z Rio de Janeiro w drużynie. Broniszewski stoczył wyrównaną walkę, ale ostatecznie przegrał 13:15.

Na 1/32 finału zakończył udział w zawodach Karol Kostka (AZS AWF Kraków), który w grupie odniósł cztery zwycięstwa w sześciu walkach, ale eliminacje bezpośrednie rozpoczął od porażki z Niemcem Fabianem Herzbergiem 13:15.

Tylko jeden z sześciu pojedynków grupowych wygrał Mateusz Nycz (Piast Gliwice) i odpadł z rywalizacji. Został sklasyfikowany na 76. pozycji.

Także żadna z czterech polskich florecistek nie awansowała dziś do ćwierćfinałów turnieju indywidualnego. Trzy z nich odpadły w 1/8 finału.

Najbliżej "ósemki" była Hanna Łyczbińska. W eliminacjach grupowych pokonała cztery z pięciu rywalek, a w 1/16 finału wygrała jednym trafieniem (14:13) z wyżej notowaną Rosjanką Swietłaną Tripapiną, triumfatorką tegorocznych zawodów Pucharu Świata w Gdańsku.

W walce o ćwierćfinał polska uczestniczka ubiegłorocznych igrzysk w Rio de Janeiro stoczyła wyrównany bój z ósmą w światowym rankingu Martiną Batini. Prowadziła 5:2, 13:11, ale cztery ostatnie trafienia zadała Włoszka, która w dorobku ma m.in. srebrne medale MŚ i ME z 2014 roku.

Na 1/8 finału udział w rywalizacji zakończyła też jej klubowa koleżanka z KU AZS UAM Poznań Julia Walczyk. W grupie było przeciętnie (3/5), ale w 1/16 finału brązowa medalistka tegorocznych MŚ juniorów wygrała z... 20 lat starszą Węgierką Ediną Knapek 15:3. W następnej rundzie spotkała się z inną z Madziarek - Fanny Kreiss. Także w tym pojedynku decydująca okazała się końcówka, w której szalę na swoją stronę przechyliła bardziej doświadczona rywalka. Polka przegrała ostatecznie 11:15. 

Na czołowej "16" zatrzymała się też Martyna Jelińska. W fazie grupowej wygrała trzy z pięciu walk, a w 1/16 finału pokonała koleżankę z reprezentacji i klubu TKS-T Budowlani Toruń - Martę Łyczbińską 11:9. Później na jej drodze do ćwierćfinału stanęła liderka światowego rankingu i mistrzyni olimpijska z Rio Inna Derigłazowa. Rosjanka zwyciężyła 15:8.

Dowiedz się więcej na temat: Radosław Zawrotniak | szpada | szermierka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje