Reklama

Reklama

Żartowniś Widhoelzl

Andreas Widhoelzl nie był zbytnio zawiedziony, tym że zajął w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich drugie miejsce przegrywając z Mattim Hautamaekim tylko o 0,1 punktu.

Austriak najwięcej żartował podczas konferencji prasowej w odróżnieniu od Fina, który podobnie jak jego rodak Janne Ahonen, zachowuje kamienny wyraz twarzy.

Reklama

- To był dobry konkurs, a ja oddałem dobre skoki. Nie wystarczyło to do wygranej, mówi się trudno. Mogę się pocieszać tym, że odebrałem Mattiemu rekord w długości skoku (234,5 m na czwartkowym treningu), choć nie ustałem lądowania - żartował Widhoelzl, który pozostaje liderem PŚ w lotach i w niedzielę prawdopodobnie odbierze małą Kryształową Kulę.

Paweł Pieprzyca, Planica

Wielkie podsumowanie sezonu z INTERIA.PL!

Zobacz relację z czata z Adamem Małyszem

Zobacz galerię zdjęć z Planicy

W sobotę naszym gościem na czacie będzie Heinz Kuttin! Zapraszamy!

We wtorek naszym gościem na czacie będzie Apoloniusz Tajner! Zapraszamy!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama