Reklama

Reklama

Z Duńczykami bez szaleństw

Polscy piłkarze w sobotę po południu trenowali na Stadionie Śląskim przed niedzielnym meczem z Danią. Zdaniem asystenta trenera Leo Beenhakkera, Dariusza Dziekanowskiego skład w jakim biało-czerwoni zagrają w niedzielę będzie bardzo zbliżony do tego, w jakim zaprezentują się w meczu z Niemcami w finałach ME.

Dziekanowski zastępował w sobotę Beenhakkera, który "podglądał" reprezentację Niemiec w towarzyskim meczu z Serbią. "Nasz niedzielny skład nie będzie się na pewno w stu procentach pokrywał z tym, w jakim zagramy z Niemcami, choćby z powodu dolegliwości na jakie narzekają Kuba Błaszczykowski, Michał Żewłakow, Wojciech Łobodziński i Tomasz Kuszczak" - powiedział.

Reklama

"Wszyscy mamy jednak nadzieję, że przed inauguracją mistrzostw cała kadra będzie gotowa do gry. Po okresie wyczerpujących fizycznie treningów przechodzimy teraz do zajęć bardziej dynamicznych, krótszych, częściej trenujemy z piłką. Z Danią rzecz jasna będziemy chcieli wygrać, bo do każdego meczu przystępujemy zawsze z myślą o zwycięstwie. Towarzyskie spotkania to poza tym okazja do poprawienia naszej gry i tak też będzie w niedzielę. Uczulimy piłkarzy, by nie było w meczu z Duńczykami jakiś "szaleństw" i nikt nie doznał urazu" - dodał Dziekanowski.

Pytany o aklimatyzację Rogera Guerreiro w reprezentacji powiedział: "Roger to bardzo fajny chłopak, komunikatywny, został zaakceptowany przez kolegów. Zauważyliśmy też, że uczy się polskiego, chociaż nie wszystkie zwroty, jakich używa, mógłbym tu przytoczyć". Na pytanie czy w Klagenfurcie wygramy z Niemcami Dziekanowski bez wahania odpowiedział: wygramy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje