Reklama

Reklama

Wywożą stadiony Euro do Chin

Nie skończył się jeszcze turniej, nie opadł kurz po wizycie tysięcy kibiców, a na dwóch stadionach piłkarskich mistrzostw Europy rozpoczęły się już prace budowlane. Tym razem... rozbiórkowe.

Jako pierwszy przygodę z Euro-2008 zakończył Klagenfurt i położony na jego obrzeżach Woertherseestadion.

Obiekt powstały specjalnie na ME kosztował 66 mln euro. Każdy z trzech meczów oglądało na nim po 31 tys. kibiców. Już niedługo na trybunach będzie mogło zasiąść... 12 tys. ludzi.

W Klagenfurcie już ruszyły pierwsze prace rozbiórkowe. Część trybun, wyraźnie wyodrębniona, sprawiająca wrażenie "dostawki", trafi do Chin i będzie służyć kibicom podczas rozpoczynających się 8 sierpnia igrzysk olimpijskich w Pekinie. Operacja demontażu będzie kosztować 12 mln euro.

Reklama

W środę wieczorem zakończył się ostatni mecz ME na stadionie Tivoli w Innsbrucku, a niedługo później i tam ruszyła rozbiórka trybun.

"Wewnątrz obiektu demontowana jest część urządzeń technicznych, a wokół stadionu m.in. postawione specjalnie na ME ogrodzenia" - poinformował koordynator ds. Euro-2008 w Innsbrucku Christoph Platzgummer.

Trybuny Tivolistadion, powiększone na ME z trzech stron do pojemności 30 tys. ludzi, będą demontowane stopniowo. Planowane 15,2 tys. miejsc osięgnięte zostanie w połowie 2009 roku. Cały koszt operacji związanej z przystosowaniem obiektu na potrzebhy Euro-2008 i późniejszym zmniejszeniem jego trybun wyniesie ok. 35 mln euro.

Decyzja o demontażu części trybun w Innsbrucku spotkała się z protestem miejscowych kibiców. "Już od dwóch lat walczymy z tą decyzją. Pod protestem zebraliśmy dziesięć tysięcy podpisów, ale ciągle jesteśmy ignorowani" - przyznał szef stowarzyszenia innsbruckich kibiców piłkarskich Werner Dernier.

Inaczej wygląda sytuacja w Salzburgu. Pojemność obiektu Wals-Siezenheim, na którym mecze ME oglądało po 31 tys. kibiców, nie zostanie zmniejszona, do 18 tys.

"To byłby cios dla mieszkańców. Chcemy by stadion był wizytówką Salzburga i okolicy" - powiedziała premier rządu krajowego Gabi Burgstaller. Wstrzymanie prac pozwoli zaoszczędzić również 4,5 mln euro.

Żadnych zmian po ME nie planowano natomiast na głównej arenie turnieju - stadionie im. Ernsta Happela w Wiedniu.

Z czterech szwajcarskich obieków trybuny po ME - z 42,5 do 38 tys. miejsc - zostaną zmniejszone jedynie w Bazylei.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL