Reklama

Reklama

Wybili szyby Drzewieckiemu

W związku z tym, że Mirosławowi Drzewieckiemu podczas wojny futbolowej anonimowi sprawcy wybili szyby w prywatnym samochodzie, nad bezpieczeństwem ministra sportu czuwał dodatkowy oficer BOR-u podał RMF.

Minister sportu rzeczywiście dostał ochronę BOR-u w czasie wojny futbolowej - dowiaduje się nieoficjalnie reporter RMF FM Konrad Piasecki. Nie były to jednak - jak twierdzi Janusz Palikot - trzy BMW, a tylko jeden samochód z oficerem Biura.

Najbardziej niepokojącym sygnałem było wybicie szyb w prywatnym samochodzie ministra. Choć nie wiadomo, czy miało to związek z piłkarskim kryzysem, czy też był to zwykły chuligański wybryk, to gdy Drzewiecki opowiedział o uszkodzeniu auta szefowi MSW, Grzegorz Schetyna zdecydował, że przydzieli koledze z rządu ochronę.

Reklama

Minister sportu poruszał się więc nie ministerialną skodą, a należącym do Biura Ochrony Rządu i prowadzonym przez oficera Biura potężnym BMW. Opieką - tyle, że nie borowską - otoczono też PZPN-owskiego kuratora. Robert Zawłocki, który podobno dostawał pogróżki, był strzeżony przez ochroniarzy z wynajętej przez związek agencji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama