Reklama

Reklama

Woźniacki zagra w Warszawie. Kto jeszcze?

- W przyszłym roku skład turnieju WTA w Warszawie może być doskonały - mówi dyrektor imprezy Stefan Makarczyk. Kto wystąpi w polskiej stolicy? Raczej nie ma co liczyć na obecność Agnieszki Radwańskiej. Na listę zgłoszeń wpisze się za to Caroline Wozniacki.

W tym roku obsada jedynej polskiej imprezy tej rangi była uboga. Gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, w Warszawie nie wystąpiłaby żadna gwiazda dużego kalibru. Agnieszka Radwańska wycofała się tuż przed rozpoczęciem gier. Jako powód podała kontuzję pleców, choć to historia z drugim dnem. Jeszcze w trakcie trwania zawodów okazało się, że Radwańscy pokłócili się z dyrektorem Makarczykiem o tzw. "startowe", czyli premię (notabene oficjalnie zakazaną przez władze WTA, choć powszechną w światowym tenisie) wypłacaną najlepszym zawodniczkom za samo zgłoszenie się do zawodów. Przed swoim pierwszym meczem ze startu w turnieju zrezygnowała także Dunka Caroline Wozniacki. Powód? Również kontuzja pleców. Prestiż turnieju w Warszawie uratowała Maria Szarapowa. Słynna Rosjanka zagrała w Polsce tylko dlatego, że po przebytej kontuzji potrzebowała "przetarcia" przed startem w wielkoszlemowym French Open.

Reklama

Jak będzie w przyszłym roku? Szarapowa chyba nie zagra, a skłócona z organizatorem Agnieszka Radwańska zapowiedziała, że w turnieju wystąpi tylko wtedy, gdy zmieni się jego dyrektor. To raczej mało prawdopodobne, więc najlepszej polskiej tenisistki nie zobaczymy w Warszawie.

Nie wiadomo także, czy na starcie imprezy stawi się młodsza z sióstr Radwańskich. - Jeszcze nie podjęłam decyzji - ucina rozmowę na ten temat sama zainteresowana. Jej menedżer, Victor Archutowski, przyznał, że szanse na występ Urszuli Radwańskiej w Warszawie są małe. Co na to dyrektor Makarczyk? - Jeśli Radwańskie będą chciały zagrać, to zagrają. Nie? To nie. To ich sprawa, a nie moja. Ja żadnych podchodów robił nie będę - odpowiada stanowczo.

Agencji ASInfo udało się potwierdzić, że do Polski przyjedzie za to Woźniacka, córka polskich emigrantów, finalistka US Open i 4. rakieta świata. Co przekonało ją do startu w Warszawie? - Wierzymy, że będzie to dla Caroline doskonała przetarcie przed French Open, dyrektor turnieju to świetny gość i przyjaciel rodziny Wozniackich, a na dodatek rodzice tenisistki pochodzą z Polski - odpowiedział John Tobias, prezydent BEST Tennis, firmy menedżerskiej, która opiekuje się Dunką o polskich korzeniach. Rozmowy z agencjami menedżerskimi, które w dużej mierze rozporządzają kalendarzem startów najlepszych tenisistek, Stefan Makarczyk rozpoczął dużo wcześniej niż w zeszłym roku. Czy to gwarancja, że do Warszawy przyjadą gwiazdy?

- Zeszłoroczny turniej wisiał na włosku finansowym. Rzutem na taśmę udało się go doprowadzić do skutku, a przez to zamieszanie rozmowy z agencjami rozpoczęliśmy bardzo późno. W tym roku już mamy zapewnionego sponsora tytularnego (jest nim Polsat - przyp. ASInfo), dlatego rozmowy na temat przyjazdu poszczególnych zawodniczek rozpoczęły się już podczas tegorocznego US Open - tłumaczy dyrektor. Makarczyk o personaliach rozmawiać nie chce, ale z jego słów wynika, że Caroline Wozniacki nie będzie jedyną gwiazdą warszawskiej imprezy. - Rozmowy trwają. Skład turnieju będzie doskonały. Kto zagra? Mogę powiedzieć tylko tyle, że celuję w pierwszą piątkę rankingu WTA - powiedział. Dyrektor przypomniał, że przed warszawskim turniejem odbędzie się bardzo mocno obsadzona impreza w Madrycie, a to dobry układ dla Warszawy.

- Te zawodniczki, które odpadną we wczesnym etapie turnieju w Hiszpanii, będą chciały jeszcze zdążyć pograć przed rozpoczęciem French Open. Będą się więc ubiegać o dzikie karty do zawodów w Warszawie - tłumaczy Makarczyk. Turniej WTA w Warszawie odbędzie się w dniach 17-22 maja, tuż przed wielkoszlemowym Roland Garros. Pula nagród polskiej imprezy wyniesie 600 tys. dolarów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy