Reklama

Reklama

Wong Chun Ting podbije polską ligę?

22-letni Wong Chun Ting (Condohotels Morliny Ostróda) z Hongkongu typowany jest na jedną z gwiazd polskiej superligi tenisistów stołowych. Trener Tomasz Krzeszewski uważa, że z nim w składzie zespół zajmie miejsce w najlepszej szóstce.

- Wong przylatuje do Polski 7 października, bowiem zaplanowane na ten dzień nasze spotkanie 1. kolejki zostało przesunięte o trzy dni. Zapewniał, że jest w dobrej formie, bowiem szykowany jest nie tylko na lidera drużyny... W kadrze narodowej jego szkoleniowcem jest Ko Lai Chak, znany z występów w naszej lidze w Dartomie Bogorii Grodzisk Mazowiecki - powiedział Krzeszewski, który jest trenerem i Condohotels Morliny, i reprezentacji kraju.

Reklama

W rankingu światowym Wong zajmuje 48. miejsce, a tuż za nim sklasyfikowany jest najlepszy z Polaków - Wang Zeng Yi (Kolping Frac Jarosław). Z grona zawodników superligi, nieco wyżej są tylko Japończyk Kaii Yoshida (Olimpia-Unia Grudziądz) i Oh Sang Eun (Dartom Bogoria) z Korei Płd.

- Umowa z Wongiem określa liczbę meczów, w których wystąpi, ale jeśli finanse pozwolą, wówczas będę chciał, aby grał w każdym spotkaniu. Z nim w składzie jesteśmy w stanie znaleźć się w najlepszej szóstce, która po pierwszej części sezonu między sobą będzie rywalizowała o medale - uważa 40-letni szkoleniowiec.

W tym sezonie Wong Chun Ting wraz z Tang Pengiem wygrał rywalizację deblistów w turnieju cyklu World Touru w Sydney.

- To świetny zawodnik, grający stylem piórkowym, atakujący obiema stronami rakietki. Przy nim sporo się nauczy nasza zdolna młodzież, choć z drugiej strony Michał Korycki czy Adrian Więcej mieliby niewielką szansę na grę w superlidze - dodał Krzeszewski.

Poza Azjatą, który w ostatnich miesiącach wygrywał m.in. z najlepszym tenisistą finału Ligi Mistrzów Szwedem Kristianem Karlssonem, drużynowym mistrzem Europy Portugalczykiem Joao Monteiro czy kilkoma Japończykami (KentA I Kenji Matsudaira, Seiya Kishikawa, Taku Takakiwa), pewne miejsce w trzyosobowym składzie ma Białorusin Paweł Płatonow i Karol Szarmach.

- Z niezłej strony w DME pokazał się Płatonow, który w fazie grupowej wygrał z groźnym Szwedem Parem Gerellem i nowym zawodnikiem Zooleszcz Gwiazdy Bydgoszcz Włochem Leonardo Muttim, a także Robertem Florasem z Dartomu Bogorii. W ćwierćfinale z Chorwacją (2:3) jednak przegrał oba pojedynki - stwierdził trener Condohotels Morliny.

Nowy sezon superligi rozpocznie się niedzielnym meczem bydgoskiego beniaminka przeciwko Dekorglassowi Działdowo.

Dowiedz się więcej na temat: tenis stołowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje