Reklama

Reklama

Wójcik zacznie "sypać"?

"Mogę podzielić się swoją wiedzą z prokuraturą, jeśli będę przez nią dobrze traktowany" - powiedział "Rzeczpospolitej" podejrzany o korupcję były trener piłkarskiej reprezentacji Polski, Janusz Wójcik.

Pytany przez gazetę o to, czy korupcja w dalszym ciągu kwitnie w polskiej piłce, Wójcik odpowiada: "Koło od młyna, które mieliło doskonale i dawało tyle mąki, że wystarczało dla wielu, jest bardzo trudne do zatrzymania. Korupcja w Polsce trwa już wiele lat, z każdą dekadą się udoskonalała. Ten, kto nie pasował do tych mechanizmów, był kasowany. Ludzie chcący pracować w polskiej piłce musieli się podporządkowywać doskonale funkcjonującemu układowi".

Reklama

Zdaniem Wójcika prokuratorzy mają przed sobą jeszcze wiele pracy, ale są na dobrym tropie, aby wyjaśnić kolejno wszystkie sprawy. Rozmówca "Rzeczpospolitej" deklaruje, że może śledczym pomóc, ale dopiero w momencie, gdy zobaczy, "że prokuratura jest gotowa rozmawiać ze mną innym tonem - nie tylko o ewentualnym aresztowaniu".

Na pytanie: "Kto mógłby być pierwowzorem szefa całej grupy trzymającej polską piłkę?", Wójcik odpowiada, że trzeba "zwrócić uwagę na osoby mające największy wpływ na sprawy organizacyjno-szkoleniowo-finansowe". I dodaje, że "w PZPN spędził bardzo dużo czasu", więc "musiałby być ociemniały, gdyby powiedział, że nie wie o tym, jak funkcjonował i funkcjonuje PZPN".

"Czy po Grzegorzu Lacie można spodziewać się reform?" -docieka "Rzeczpospolita". Wójcik odpowiada: "Lato działał już wiele lat w prezydium PZPN, czyli w ciele decydującym w ostatnich latach o różnych sprawach. A prokuratura bada szczególnie ten okres".

Dowiedz się więcej na temat: korupcja | PZPN | wójcik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje