Reklama

Reklama

Wojciech Szczęsny tłumaczy się po dotkliwej klęsce

Wojciech Szczęsny przyznał się, że jego drużyna została zdeklasowana przez Milan. Szanse Arsenalu na awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów są znikome, ale Polak wierzy, że jego drużyna podniesie się po porażce 0-4 na San Siro.

Liga Mistrzów - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

- Oni skarcili nas przy każdej możliwej okazji do zdobycia bramki. Zasłużyli na to zwycięstwo. Jesteśmy bardzo rozczarowani swoją postawą, ale mam nadzieję, że podniesiemy się po tej klęsce i podejmiemy wyzwanie w rewanżu - powiedział polski bramkarz w wywiadzie dla ITV. 21-letni zawodnik po porażce z mediolańczykami nie szukał głupich wymówek. Miał odwagę, aby stanąć przed dziennikarzami i wytłumaczyć się z jej rozmiarów.

- Milan posiada w swoim składzie jednych z najlepszych napastników na świecie. Mieli jakość z przodu na czele z "Ibrą" i potrafili to świetnie wykorzystać - podkreślił Szczęsny.

Bramkarz reprezentacji Polski czterokrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki po dwóch strzałach Robinho i jednym Kevina-Prince'a Boatenga i Zlatana Ibrahimovicia. Defensywa "Kanonierów" szczególną uwagę na boisku poświęcała temu ostatniemu, jednak Polak miał do siebie pretensje za stratę pierwszej bramki autorstwa Boatenga. - Mogłem się lepiej zachować - wyjaśnił.

Rewanżowy mecz Arsenalu z Milanem odbędzie się 6 marca na Emirates Stadium.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu AC Milan - Arsenal Londyn!

Dowiedz się więcej na temat: Wojciech Szczęsny | Arsenal Londyn | milan | zlatan ibrahimovic

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje