Reklama

Reklama

Witold Bańka: Z oszustami trzeba walczyć z determinacją

W Warszawie rozpoczęła się konferencja z okazji 30-lecia polskiego systemu antydopingowego. - Mamy wzorcowy system, ale musimy myśleć, jak go wzmocnić - podkreślił minister sportu i turystki Witold Bańka.

Bańka wystąpienia rozpoczął od przypomnienia jak wiele działań legislacyjnych podjęto w ostatnich trzech latach w Polsce, aby przystosować politykę antydopingową do wymagań Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). Między innymi w 2017 roku uchwalono ustawę o zwalczaniu dopingu w sporcie.

Reklama

- To, że jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy, to zasługa wielu ekspertów, którzy na przestrzeni ostatnich lat tworzyli ten system, pracowali nad tymi rozwiązaniami, ludzi, którzy z pasją walczyli o czysty sport - powiedział minister, który jest europejskim kandydatem na szefa WADA.

- To, że Polak jest kandydatem na prezydenta Światowej Agencji Antydopingowej, a Polska może być dumna, nie jest zasługą tego kandydata, tylko ludzi, którzy na to ciężko pracowali. Jestem za to bardzo wdzięczny - dodał.

Bańka zarysował najważniejsze wyzwania przed jakimi stają instytucje walczące z dopingiem. Zwrócił uwagę, że podczas letnich igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro 2016 około dziesięciu procent medalistów pochodziło z krajów, które albo nie miały polityki antydopingowej, albo bardzo słabą.

- Często koncentrujemy się na wielkich, medialnych skandalach antydopingowych, a zapominamy, że mamy antydopingowe dziury na świecie. Wiele krajów polityki antydopingowej nie prowadzi, również w Europie. To nie jest środowisko fair dla czystych sportowców, że rywalizują z zawodnikami, którzy nie są poddawani kontrolom regularnie - zaznaczył.

Zdaniem ministra będą musiały rosnąć budżety nie tylko narodowych organizacji antydopingowych, ale również WADA, która obecnie dysponuje ok. 35 milionami dolarów rocznie.

- Należy stworzyć fundusz solidarnościowy, z którego finansowano by politykę antydopingową w krajach słabiej rozwiniętych. Niezbędne jest również zwiększenie liczby akredytowanych laboratoriów na świecie. W Afryce mamy obecnie tylko jedno - powiedział.

Otwarty jest także na dyskusję o nowych rozwiązaniach prawnych. Zastrzegł jednak, że takie rozwiązania, jak karanie pozbawieniem wolności za stosowanie dopingu lub zmuszaniem sportowców przyłapanych na stosowaniu zabronionych substancji do zwrotu środków przeznaczonych na ich szkolenie musi być głęboko przemyślana, bo jest to materia bardzo złożona.

- Z oszustami należy walczyć z determinacją, ale nie możemy wprowadzać rozwiązań populistycznych - podkreślił.

- Przemysł dopingowy, to przemysł pełen innowacji. Jeśli nie będziemy za nimi dynamicznie podążać, to przegramy. W walce z dopingiem nie możemy odpuszczać. Możemy być dumni z naszej polityki antydopingowej. Mamy wzorcowy system, ale musimy myśleć, jak go wzmocnić - podsumował.

W konferencji bierze udział około 200 przedstawicieli środowiska związanego z medycyną sportową, związków sportowych, policji, straży granicznej, żandarmerii wojskowej, prokuratury. Poruszane są tematy związane z aspektami historycznymi, etycznymi, medycznymi, prawnymi i publicznymi polskiego systemu antydopingowego.

Celem tego wydarzenia jest kompleksowe przedstawienie współczesnych trendów z zakresu prawa, medycyny i analityki laboratoryjnej, polityki państwa oraz działań dochodzeniowo-śledczych ukierunkowanych na wykrywanie przestępstw związanych z dopingiem, a także zacieśnienie współpracy pomiędzy instytucjami zaangażowanymi w walkę z dopingiem.

Dowiedz się więcej na temat: Witold Bańka | kontrola antydopingowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje