Reklama

Reklama

Wisła zalała Arkę

Piłkarze Wisły Kraków w dobrych nastrojach przystąpią do czwartkowego meczu Pucharu UEFA z Tottenhamem. Podopieczni Macieja Skorży w spotkaniu 7. kolejki ekstraklasy pokonali na własnym boisku Arkę Gdynia 4:0.

Wiślacy od pierwszej minuty narzucili swoje warunki gry. Atakowali rywala zdecydowanie, szybko odzyskiwali piłki. Efekty przyszły bardzo szybko. Wojciech Łobodziński wywalczył rzut rożny, z kornera dośrodkował Tomas Jirsak, a Arkadiusz Głowacki głową posłał piłkę do siatki. Kapitan Wisły z gola cieszył się jak dziecko. Trudno się dziwić, bo poprzednio na listę strzelców wpisał się w ponad dwa lata temu.

Mimo prowadzenia, gospodarze utrzymywali szybie tempo i stwarzali groźne okazje. Jedną z nich wykorzystał Paweł Brożek. Najpierw z prawej strony dośrodkował Jirsak, w polu karnym piłkę głową zgrał Junior Diaz, a "Brozio" zachował się w polu karnym, jak rasowy snajper. Tym samym napastnik Wisły przerwał serię trzech ligowych meczów bez gola. Miejscowi już do końca pierwszej połowy kontrolowali grę. Arka atakowała rzadko, nie oddała ani jednego celnego strzału.

Reklama

Po przerwie spotkanie było mniej ciekawe. Wisła nie atakowała już z takim rozmachem, ale w środku pola na tyle utrudniała grę gdynianom, że ci nie byli w stanie zagrozić bramce Mariusza Pawełka. Raz tylko bliski powodzenia był Bartosz Karwan, lecz - "główkując" z kilku metrów - posłał piłkę tuż obok słupka.

Przyczajeni krakowianie zadali Arce ostateczny cios w 69. minucie. Paweł Brożek świetnie podał na skrzydło do Marcina Baszczyńskiego, ten ze skrzydła podał na piąty metr, gdzie już czekał na piłkę "Brozio". Strzał napastnika Wisły był tylko formalnością.

O tego momentu mecz stracił na atrakcyjności, ale gospodarze potrafili zdobyć jeszcze jedną bramkę. Już w doliczonym czasie gry Junior Diaz popisał się efektownym strzałem z rzutu wolnego i piłka wpadła do siatki tuż przy słupku. Reprezentant Kostaryki miał do bramki dokładnie 28 i pół metra.

W zespole Wisły zadebiutował - w spotkaniu ekstraklasy - Marcelo. Brazylijski stoper zaprezentował się z dobrej strony. Zapowiada się ciekawa walka o miejsce w składzie pomiędzy nim, Cleberem i Głowackim.

Wisła Kraków - Arka Gdynia 4:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Arkadiusz Głowacki (8-głową), 2:0 Paweł Brożek (18), 3:0 Paweł Brożek (69), 4:0 Junior Diaz (90+2-wolny).

Wisła: Pawełek - Baszczyński, Głowacki, Marcelo, Piotr Brożek (63. Zieńczuk) - Łobodziński (71. Niedzielan), Sobolewski, Cantoro, Jirsak (63. Boguski), Diaz - Paweł Brożek.

Arka: Witkowski - Sokołowski, Żuraw, Łabędzki, Płotka - Karwan, Ulanowski, Ława (75 Budziński), Pietroń (80. Trytko) - Zakrzewski, Wachowicz (71. Chmiest).

Sędziował: Tomasz Mikulski (Lublin). Żółte kartki - Wisła Kraków: Radosław Sobolewski, Arkadiusz Głowacki. Arka Gdynia: Dariusz Ulanowski, Zbigniew Zakrzewski, Marcin Wachowicz, Bartosz Karwan. Widzów: 12 000

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy