Reklama

Reklama

Wisła musi dać za niego miliony

Lewoskrzydłowy Śląska Janusz Gancarczyk znajduje się w kręgu zainteresowań Wisły Kraków. Działacze Śląska nie chcą jednak sprzedawać już po rundzie jesiennej 24-latka - pisze "Przegląd Sportowy".

Szkoleniowiec Wisły Maciej Skorża ma w tym sezonie ogromny problemy ze skrzydłowymi. Marek Zieńczuk i Wojciech Łobodziński zawodzą, podczas gdy "Garnek" zdobył dotychczas trzy bramki, dołożył do tego dwie asysty i wypracował dla wrocławian dwa rzuty karne.

Reklama

Jest tylko jeden problem. - Janusz nie jest na sprzedaż i w zimowym okienku transferowym go nie puścimy. No, chyba że Wisła złoży nam wielomilionową ofertę. Pytanie tylko, czy sam zainteresowany będzie chciał się przeprowadzać? Jeśli zmieni otoczenie już w grudniu, albo w styczniu, może sam sobie zrobić krzywdę. Przecież on tak naprawdę dopiero co pokazał się szerszej publiczności - uważa Piotr Mazur, wiceprezes Śląska.

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Gancarczyk | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje