Reklama

Reklama

"Wirus FIFA" zbiera żniwo

Za każdym razem, gdy kończy się przerwa na reprezentację i kadrowicze wracają do swoich klubów, zaczyna się liczenie strat i narzekanie we wszystkich europejskich ligach na tzw. "wirus FIFA".

Statystycy Primera División wyliczyli, że w lidze hiszpańskiej odsetek zawodników, którzy wracają z kadry kontuzjowani wynosi ponad 15%. Ponadto więcej niż 20% nie może grać w najbliższym meczu ligowym z powodu zmęczenia czy właśnie urazu.

Po ostatnich meczach eliminacyjnych do MŚ 2010, szczególnie wściekłe są władze Atletico Madryt, które mają pretensje do szkoleniowca kadry Argentyny, że nadmiernie eksploatował największą gwiazdę zespołu, Sergio Aguero. Selekcjoner Argentyny, Alfio Basile trzymał Aguero na boisku przez cały mecz przeciwko Chile. Tymczasem Atletico narzeka, że 'Kun' jechał na kadrę z naciągniętym mięśniem uda, był przemęczony i teraz nie wiadomo, czy jego dyspozycja fizyczna pozwoli mu zagrać w derbach Madrytu.

Reklama

Prasa hiszpańska twierdzi, że piłkarz w ostatnim kwadransie meczu "ledwo się ruszał po boisku". Co ciekawe, sam selekcjoner też nie był zadowolony z postawy napastnika, bo kamery zarejestrowały, jak mówił do swojego asystenta, że gra Aguero to "katastrofa". Mimo to, nie zdecydował się go zmienić.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL