Reklama

Reklama

Winsurfing Era Cup: Ostatni dzień w Łebie

Wojciech Brzozowski po świetnym finiszu ostatniego dnia awansował na drugie miejsce Windsurfing Era Cup - Pucharu Świata PWA w Formule Windsurfing rozegranego w Łebie.

Po pierwszych trzech dniach plasował się na dziesiątym miejscu, jednak sobota przyniosła silne wiatry, które umożliwiły mu udany pościg za czołówką.

Prowadził Andrea Cucchi (Włochy) przed Devonem Boulonem (Amerykańskie Wyspy Dziewicze) i mistrzem świata w FW, Kevinem Pritchardem (USA). W ostatnim dniu regat Wojtek popłynął doskonale: dwukrotnie zwyciężał i również dwa razy przypływał na drugim miejscu.

To pozwoliło mu stopniowo zbliżyć się do drugiego miejsca. Trochę szczęścia zabrakło mu by pokonać Micah Buzianisa (USA). Zdołał natomiast wyprzedzić dwukrotnego, aktualnego mistrza świata - Pritcharda. - Psychicznie nastawiłem się już na dziesiąte miejsce. To było coś niewiarygodnego. Straciłem nawet wiarę, że ten wiatr się pojawi. A jednak przyszedł. Pływałem naprawdę dobrze i mimo, że jestem ekstremalnie zmęczony, czuję się podniecony moją dzisiejszą postawą - powiedział podekscytowany Brzozowski. - Jestem bardzo szczęśliwy z mojego wyniku. Przez pół roku nie robiłem po prostu nic. Czekałem bowiem aż zrośnie mi się noga - złamałem ją podczas pływania na falach. A więc po takiej przerwie jest to duży sukces. Cieszę się, że w końcu mogłem się pościgać. To pierwsze regaty po takiej przerwie - powiedział mistrz świata w Formule Windsurfing (2001, 2002).

Reklama

W kategorii kobiet bezkonkurencyjna była Dorota Staszewska. Mimo to ostatniego dnia mocno naciskała ją Włoszka Verena Fauster. Na trzecim miejscu sklasyfikowano Karin Jaggi - utytułowaną żeglarkę ze Szwajcarii. Staszewska pływała do końca, mimo że już dwa wyścigi przed końcem zapewniła sobie zwycięstwo. - Chciałam popływać. Warunki były bardzo wymagające, ale sprawiały ogromną frajdę. Pływałam dla przyjemności swojej i kibiców, w tym moich rodziców, którzy obserwowali nasze zmagania na plaży - powiedziała triumfatorka wszystkich edycji Windsurfing Era Cup.

Chyba największym pechowcem tych regat był Aleksander Grynis, który w ostatnich dwóch wyścigach został przyłapany przez sędziów na falstarcie. - Nie mogę tego pojąć! W tym roku nie miałem żadnego falstartu, a tu złapałem dwa. Jestem tym rozbity, muszę to przemyśleć na spokojnie. Mogłem być czwarty, a wylądowałem na czternastym miejscu. Gdybym miał tylko jeden falstart, załapałbym się na piąte miejsce. Oprócz tego przeleciało mi przed nosem kilka tysięcy euro. Nie pojmuję tego ... - powiedział w rozgoryczeniu pakując sprzęt.

Na wielkie brawa zasłużył Phil McGain (Australia), który ostatniego dnia pływał w ścisłej czołówce. Dzięki temu z trzeciej dziesiątki awansował na ósme miejsce. - Widziałeś mój ostatni wyścig? Byłem naprawdę blisko zwycięstwa. Mam czterdzieści lat i windsurfing nadal sprawia mi wielką przyjemność. Dziś były moje warunki - powiedział prezydent PWA (Professional Windsurfers Assiociation). McGain jest żywą legendą windsurfingu, prekursorem tego sportu.

Wyniki
Kobiety (startowało 18)
 1. Dorota Staszewska (AZS Era UW Warszawa) 4,2 pkt
 2. Verena Fauster (Włochy)                19,7 
 3. Karin Jaggi (Szwajcaria)               20,7 
 4. Christine Johnston (W. Brytania)       21 
 5. Christine Becker (Niemcy)              23 
 6. Lucy Horwood (W. Brytania)             28 
 7. Sarah Herbert (Francja)                33 
 8. Marta Hlavaty (SKŻ Hestia Sopot)       42 
..
12. Jenifer Kęsik (ŁKŻ Łeba)               65 
13. Józefina Rudzińska (MOS Warszawa)      70 
Mężczyźni (startowało 94)
 1. Micah Buzianis (USA)                   20,7 pkt
 2. Wojciech Brzozowski (MOS Era Warszawa) 22,4 
 3. Kevin Pritchard (USA)                  23 
 4. Sam Ireland (Kanada)                   27 
 5. Gonzalo Costa Hoevel (Argentyna)       40,7 
 6. Antoine Albeau (Francja)               43,7 
 7. Andrea Cucchi (Włochy)                 50,4 
 8. Phil McGain (Australia)                56 
..
13. Przem. Miarczyński (SKŻ Hestia Sopot)  67 
14. Aleksander Grynis (Baza Mrągowo)       68 
20. Michał Polanowski (MOS Warszawa)      101 
26. Jarosław Miarczyński(SKŻ Hestia Sopot)121

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje