Reklama

Reklama

Winiarski: To dopiero przygrywka

"Turniej finałowy Ligi Światowej traktujemy jak najbardziej serio, ale to dopiero przygrywka do tego co naprawdę istotne" - powiedział w "Sporcie" przyjmujący reprezentacji Polski siatkarzy Michał Winiarski.

"Wiadomo, że najważniejsze w tym roku są igrzyska, z nich będziemy rozliczani, to w Chinach będziemy chcieli zagrać, jak potrafimy najlepiej. Turniej finałowy Ligi Światowej jest wspaniałym, końcowym etapem w olimpijskich przygotowaniach. Zagramy z bardzo silnymi ekipami, a z takimi dawno nie graliśmy. Te pojedynki dadzą nam odpowiedź na pytanie, gdzie w tej chwili znajduje się nasza drużyna i co jeszcze trzeba poprawić, nad czym popracować w tych ostatnich dniach" - podkreślił "Winiar".

Pierwszym rywalem biało-czerwonych w Rio de Janeiro będzie reprezentacja USA. "Jest to przeciwnik w naszym zasięgu, prezentujący podobny poziom co my. Mecz na pewno będzie ciężki i wyrównany. Nie możemy niczego obiecać poza tym, że w każdym pojedynku będziemy walczyć. Nadal jesteśmy mocni"- zakończył Winiarski.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL