Reklama

Reklama

Wielki kryzys Milanu

- Jesteśmy w głębokim kryzysie finansowym, nie mamy pieniędzy na transfery - wypalił nieoczekiwanie wiceprezes AC Milan, Adriano Galliani. W rozmowie z "La Gazetta Dello Sport" przyznał on, że włoska piłka nie należy już do ścisłej europejskiej czołówki.

Galliani uważa, że Serie A pod względem finansowym nie może się równać z ligami angielską, hiszpańską, a nawet niemiecką. A Milan jest doskonałym przykładem tej tendencji.

- To nie przypadek, że mamy dziurę w budżecie w wysokości 30 milionów funtów. W końcu nie zakwalifikowaliśmy się do Ligi Mistrzów - rozkłada ręce jeden z najważniejszych ludzi w "Rossonerich". Twierdzi też, że w letnim okienku transferowym będzie kierował się rozsądkiem.

- Niestety nie możemy już bić się o konkretnych zawodników. Uważam jednak, że Milan wciąż będzie się liczył w walce o wysokie cele po ściągnięciu Mathieu Flaminiego, Gianluki Zambrotty i powrocie Christiana Abbiattiego oraz Luki Antoniniego - tłumaczy wiceprezes.

Reklama

Przypomnijmy, że Milan starał się ostatnio między innymi o Didiera Drogbę, Andrija Szewczenkę i Emmanuela Adebayora. Żaden z tych transferów nie doszedł do skutku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL