Reklama

Reklama

Wielka gwiazda w Sopocie?

Być może w styczniu ekipę mistrzów Polski Asseco Prokom Sopot wzmocni Arvydas Macijauskas - informuje "Przegląd Sportowy". Gdyby tak się stało, to na polskich parkietach mielibyśmy okazję podziwiać prawdziwą gwiazdę.

Macijauskas ma za sobą występy Lietuvos Rytas Wilno, potem grał TAU Ceramice Vitoria. Następnie trafił do NBA, gdzie zakotwiczył w New Orleans Hornets, a ostatnie dwa lata spędził w Olympiakosie Pireus. Z greckim klubem Litwina nadal wiąże kontrakt, ale obie strony są skłonne rozwiązać umowę. Macijauskas bowiem ma ogromne kłopoty zdrowotne, miał m.in. zerwanie ścięgna Achillesa.

Reklama

- Nie będę ukrywał, że na zdrowego Macijauskasa absolutnie nas nie stać. Uważam, że jest to jeden z najlepszych w Europie rzucających obrońców, gracz pokroju Juana Carlosa Navarro z Barcelony czy J.R. Holdena z CSKA Moskawa. Jednak w obecnej sytuacji jest szansa, że Macas u nas zagra. Myślę, że w grudniu będzie już normalnie trenował i wtedy wszystko powinno się wyjaśnić. Dysponujemy skromnym budżetem i nie możemy sobie pozwolić na kontraktowanie drogich zawodników. Szukamy różnych rozwiązań i dlatego mamy na celowniku graczy młodych, ale po przejściach i kontuzjach - mówi trener sopockiego zespołu, Tomas Pacesas.

Dowiedz się więcej na temat: 'Gwiazdy' | asseco prokom | Sopot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama