Reklama

Reklama

Widzew wygrał z ministrem przed WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł dziś, że rok temu minister sportu powinien był zbadać naruszenia PZPN w sprawie przyznania licencji TS Polonia Bytom. Przyznanie licencji Polonii Bytom sprzecznie z procedurą licencyjną przesądziło o spadku Widzewa do pierwszej ligi w minionym sezonie - czytamy na www.widzew.pl.

Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł dziś, że rok temu minister sportu powinien był zbadać naruszenia PZPN w sprawie przyznania licencji TS Polonia Bytom. Przyznanie licencji Polonii Bytom sprzecznie z procedurą licencyjną przesądziło o spadku Widzewa do pierwszej ligi w minionym sezonie - czytamy na www.widzew.pl.

- Rok temu zwracaliśmy głośno uwagę, że PZPN podejmował bezprawnie decyzje przyznając licencję Polonii Bytom w lipcu, poza wszelkimi procedurami. Nikt nas nie chciał słuchać, więc zgłosiliśmy tę sprawę do sądu, który nie miał wątpliwości, kto ma rację - komentuje Sylwester Cacek, właściciel KS Widzew Łódź S.A.

- Nie jest to zła informacja dla ministra sportu. WSA właśnie potwierdził, że minister ma nie tylko prawo, ale i obowiązek kontrolować PZPN, także w zakresie procesu licencyjnego. W szczególności ministrowi przysługuje uprawnienie do weryfikacji legalności decyzji podejmowanych przez Związek i organy przyznające licencje - wyjaśnia Sylwester Cacek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL