Reklama

Reklama

Wenta zły, wściekły i spóźniony

Męki lidera z Kielc, dogrywka w Puławach i przesądzony los siódemki z Zabrza - tak wyglądała pierwsza seria play off w ekstraklasie piłkarzy ręcznych.

Mistrzowie Polski, szczypiorniści Vive Targów Kielce pierwszy raz w tym sezonie przegrali pierwszą połowę meczu. Spotkanie z ósmym po sezonie zasadniczym Piotrkwianinem, choć skończyło się planową wygraną gospodarzy 29-25, miało zaskakujący przebieg. Goście, którzy plan na ten sezon, czyli utrzymanie w ekstrklasie, mają już zrealizowany, zagrali na luzie i do samego końca stawiali opór rozkojarzonym gospodarzom. Prowadzili do przerwy 14-13, choć gdyby lepiej zagrali ostatnia akcję to schodzili by do szatni z trzema golami przewagi. Fantastycznie w bramce Piotrkowa spisywał się Piotr Ner, ale w drugiej połowie dzięki świetnym interwencjom Marka Kubiszewskiego to kielczanie wyszli na prowadzenie i ostatecznie wygrali 2-:25. - Największy problem mamy ze sobą, a nie z przeciwnikami. Wygrana, to jedyna dobra rzecz z dzisiejszego spotkania - mówił po spotkaniu trener kielczan Bogdan Wenta. Na pomeczową konferencję przyszedł wściekły i spóźniony ponad pół godziny, bo najpierw zabrał swoją drużynę do szatni. - Przepraszam ale musieliśmy porozmawiać. Po męsku - tłumaczył. - Niektórzy zawodnicy byli zwyczajnie zes... Tylko nie wiem dlaczego. W drugiej połowie nawet nie brałem czasu, mimo że mecz nam się nie układał. Chciałem, żeby zespół sam zareagował - tłumaczył.

Reklama

Największe emocje były w Puławach. Czwarte po sezonie zasadniczym Azoty po dogrywce pokonały piąte Zagłębie Lubin. Goście prowadzili do przerwy 18-15 i jeszcze przed pięć minut przed końcem, ale więcej sił na końcówkę i dogrywkę zachowali gospodarze i wygrali 39-37.

Zacięty mecz oglądali kibice w Kwidzynie, gdzie MMTS (3 miejsce) pokonał Traveland Społem Olsztyn (szósty) 31-29, choć największa przewaga gospodarzy to pięć bramek w pierwszej połowie.

Pojedynek czwartej pary: Wisła Płock - Nielba Wągrowiec rozegrany zostanie w niedzielę w "Blaszak Arenie".

W grupie walczącej o utrzymanie praktycznie przesądził się los POWEN-u Zabrze. Prowadzeni przez szkoleniowca żeńskiej reprezentacji Polski Krzysztofa Przybylskiego gospodarze przegrali z AZS AWF Gdańsk 26:27 i tylko cud uratuje ich przed spadkiem. Ważny krok do bezpośredniego utrzymania zrobił Śląsk Wrocław pokonując u siebie Chrobrego Głogów 28-18.

W ćwierćfinale play off gra się do dwóch zwycięstw, drugie spotkania rozegrane zostaną we wtorek i środe, ewentualne trzecie w weekend. W grupie spadkowym grają każdy z kazdym, mecz i rewanż. Do rozegrania zostało pięć kolejek.

I runda play off:

Vive Targi Kielce - Piotrkowianian Piotrkó Tryb. 29-25 (13-14)

MMTS Kwidzyn - Traveland Społem Olsztyn 31-29 (18-15)

Azoty Puławy - Zagłębie Lubin 39-37 po dogr. (15-18, 33-33)

Wisła Płock - Nielba Wągrowiec - mecz w niedzielę

grupa spadkowa:

POWEN Zabrze - AZS AWFiS Gdańsk 26:27 (11:12)

Śląsk Wrocław - Chrobry Głogów 28:18 (17:9)

9. Śląsk 23 18 631-668

10. Gdańśk 23 16 592-641

11. Chrobry 23 14 587-656

12. Powen 23 9 572-653

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje