Reklama

Reklama

Warta Poznań powalczy o ekstraklasę

Awans do ekstraklasy to zadanie Warty Poznań przed kolejnym sezonem. W tym celu w przerwie letniej ściągnięto do stolicy Wielkopolski kilku piłkarzy o "głośnych" nazwiskach, a zespół poprowadzi nowy szkoleniowiec Czesław Jakołcewicz.

Kilka miesięcy temu, po objęciu funkcji prezesa przez byłą fotomodelkę Playboya Izabelę Łukomską-Pyżalską, sytuacja poznańskiego pierwszoligowca zmieniła się diametralnie. Z klubu, który przez ostatnie lata ledwo wiązał koniec z końcem i walczył o przetrwanie, stał się niemal błyskawicznie pierwszoligowym potentatem. Wiosną spisał się znakomicie i w tabeli rundy rewanżowej ustąpił tylko Flocie Świnoujście. Nic dziwnego, że władze klubu wysoko stawiają poprzeczkę przed nowym sezonem.

"Celem jest walka o ekstraklasę, nie będzie to jednak łatwe zadanie. Runda jest bardzo długa, zagramy do końca roku 20 spotkań, a więc jest 60 punktów do zdobycia" - powiedział Jakołcewicz.

Reklama

"Czeka nas bardzo trudny początek rozgrywek - cztery wyjazdowe spotkania: z Arką Gdynia, Pogonią Szczecin, Polonią Bytom i Górnikiem Polkowice. Potem u siebie gramy z Piastem Gliwice i wyjazd do Nowego Sącza. Za rywali mamy zatem byłe zespoły ekstraklasy i niemal samych kandydatów do awansu" - dodał.

Przed sezonem Warta pozyskała piłkarzy m.in. z ekstraklasową przeszłością: Mariusza Ujka (ostatnio Polonia Bytom), Michała Golińskiego (ostatnio Cracovia), Pawła Sasina (Bogdanka Łęczna) czy Krzysztofa Sobieraja (Olimpia Elbląg). Były nawet podjęte rozmowy w sprawie pozyskania Macieja Żurawskiego i Bartosza Bosackiego, ale do tych spektakularnych transferów nie doszło. Z poznańskim klubem pożegnali się natomiast Zbigniew Zakrzewski, Andrzej Bledzewski (obaj Miedź Legnica), Marcin Wojciechowski (Zawisza Bydgoszcz) i Piotr Kieruzel (Flota Świnoujście).

"Myślę, że skład wygląda podobnie jak ŁKS Łódź w ubiegłym sezonie, gdzie umiejętnie połączono młodość z doświadczeniem. Mamy kilku rutynowanych piłkarzy, jak Piotr Reiss, Krzysztof Gajtkowski czy Maciej Scherfchen, od których nasza młodzież może się uczyć. Uważam jednak, że nazwiska nie grają. Przypomnę, że w ubiegłym sezonie Pogoń Szczecin czy GKS Katowice, a także Nieciecza mieli bardzo mocne zespoły, oparte na zawodnikach głównie z ekstraklasy. Budżety tych klubów były naprawdę spore, tymczasem niektóre z tych drużyn do końca musiały walczyć o utrzymanie" - przyznał trener poznańskiej drużyny.

Warcie bardzo szybko udało się osiągnąć nie tylko sukces sportowy, ale również marketingowy. Wiosną jej mecze można było wprawdzie obejrzeć za darmo, ale frekwencja na Stadionie Miejskim (12-15 tysięcy kibiców) zaskoczyła nawet szefów klubu. W nowym sezonie za wstęp trzeba będzie już zapłacić, ale ceny biletów nie są wygórowane.

"Nasze hasło na nowy sezon brzmi 'Z rodziną na Wartę'. Bilet ulgowy lub rodzinny będzie kosztował tylko osiem złotych, chcemy, by nasze mecze oglądało jak najwięcej rodzin z dziećmi" - wyjaśniła Łukomska-Pyżalska, która przyznała, że liczy nawet na 10-tysięczną widownię.

Ze względu na zaplanowane na początku sierpnia na Stadionie Miejskim zawody motocrossowe Red Bull X-Fighters, piłkarze Warty pierwszy mecz na arenie-Euro 2012 zagrają dopiero 4 września. W 5. kolejce poznaniacy Piasta Gliwice podejmą prawdopodobnie na swoim kameralnym obiekcie, popularnie zwanym "ogródkiem".

Dowiedz się więcej na temat: piłka nożna | 1. liga | Warta Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje