Reklama

Reklama

Wałujew: Dajcie Gołotę!

Andrzej Gołota niedługo stoczy najważniejszą walkę w karierze. Wygrana oznacza dla niego szansę na bokserskie szczyty, porażka upadek na dno. A dokładniej? Jeśli Polak pokona w piątek Raya Austina otrzyma szansę na walkę z samym Nikołajem Wałujewem, mistrzem świata federacji WBA!

Pojedynek Gołoty z Rosjaninem to kolejny zwariowany pomysł Dona Kinga. "Szalony Dziadek" chciał zorganizować tę walkę jednak jak się okazało w niedogodnym dla obu stron terminie. Wychodzi więc na to, że na razie Wałujew będzie się bił z 46-letnim Evanderem Holyfieldem, a "Endrju" jeszcze poczeka na swoją większą szansę.

Reklama

Co ciekawe stoczyć pojedynek z Gołotą chce sam Wałujew oraz jego menedżer, którzy uważają, że Holyfield jest już trochę... za stary.

"Wolę, żeby Nikołaj bił się z kimś wartościowym. Wałujew będzie walczył w Zurychu i chcemy, żeby jego rywalem był Gołota. Wiemy, że on teraz walczy z Austinem, ale King uważa, że za półtora miesiąca będzie w stanie stanąć w ringu z Wałujewem" - mówi Boris Dimitrow reprezentujący interesy rosyjskiego giganta.

Pozostaje więc nam czekać na piątek i zwycięstwo Gołoty (jest faworytem bukmacherów). Jeśli tak się stanie, będziemy odliczać dni do kolejnego pojedynku "o życie". Tym razem z mierzącym 213 centymetrów wzrostu gigantem.

Dowiedz się więcej na temat: pojedynek | gołota | Wałujew

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje