Reklama

Reklama

Walka o 12 milionów dolarów trwa!

Mija kolejny dzień walki w pokerowych mistrzostwach świata - World Series of Poker. W turnieju głównym pozostało coraz mniej graczy, a ich miny są coraz szczęśliwsze, bowiem każdy z nich wyjedzie z Las Vegas na przysłowiowym plusie.

Przypomnijmy, że aż 876 graczy spośród ponad 8 tysięcy zgłoszonych do imprezy "załapało się" do puli nagród. Największa premia wciąż jednak czeka na końcowego triumfatora - to okrągłe 12 milionów dolarów!!!

Reklama

Naturalne, że każdy chce zgarnąć główną pulę, ale i znalezienie się wśród zawodników, którym kasjer wypłaci gotówkę wzbudziło spore emocje. Od razu rozdzwoniły się telefony komórkowe, a najczęściej słyszanym zdaniem było: "Słuchaj, zarobiłem pieniądze!"

Wśród liderów posiadających największe sumy w sztonach są Kyle Bowker, Alex Balandin, David Woo i William Thorsson. Bowker został pierwszym graczem, który przekroczył milion dolarów tuż przed czwartą po południu (przed 1.00 w nocy naszego czasu). Pokonanie tej magicznej bariery zostało od razu odnotowane wzmożonym zainteresowaniem transmitującej tę imprezę stacji ESPN, która wszechobecna jest tu na każdym kroku.

W czołówce jest też lider po trzech i drugi po czterech dniach rywalizacji - Dmitri Nobles. Należy on do graczy, którzy sporo ryzykują. Jak sam mówi: - Przynajmniej dwa razy tyle, ile pozostali. Zawodnik, który dostał się do imprezy głównej dzięki kwalifikacji z serwisu pokerowego w internecie, dodał także: - Gram bardzo agresywnie. Słowo "bardzo" powtórzył sześciokrotnie...

Wielkie pokerowe show w Rio All Suite Hotel and Casino, to także okazja do poznania niesamowitych historii wielu zawodników. Wielu z nich w swoim życiu doznało nędzy i upokorzeń, a jednak nie poddali się i po latach mogą powiedzieć, że los ich nie złamał. Należy do nich z pewnością Scotty Nguyen - zwycięzca imprezy z 1998 roku. Urodzony w Nha Trang, w wieku 14 lat opuścił Wietnam na statku, by - jak sam mówi - uciec od nędzy. W Stanach już w szkole średniej odkrył poker jako "swoją grę" i jest ona rzeczywiście jego - przy stole wygrał już ponad 100 większych turniejów i zarobił prawie 5,5 mln dolarów.

Wraz ze zbliżaniem się turnieju głównego do końca - w przyszłą środę zostanie już tylko dziewięciu graczy - rośnie zainteresowanie wśród światowych mediów. W biurze prasowym zabrakło nawet miejsca, więc organizatorzy byli zmuszeniu do udostępnienia żurnalistom dodatkowej sali zwykle przeznaczonej na uroczyste koktajlie. Jeszcze kilka dni temu słychać było głównie język angielski, ale teraz można usłyszeć zarówno francuski, niemiecki, a nawet duński oraz szwedzki.

Wszyscy chcą zobaczyć zwycięzcę i 12 milionów dolarów rozłożonych na pokerowym stole!

Witek Cebulewski, Las Vegas

Dowiedz się więcej na temat: las vegas | poker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama