Reklama

Reklama

WADA: Antydopingiem nie mogą zarządzać wyłącznie najbogatsi

Ś​wiatową Agencją Antydopingową nie mogą zarządzać wyłącznie kraje, która w największym stopniu dokładają się do jej budżetu - podkreśliła WADA w odpowiedzi na krytyczny raport dotyczący jej funkcjonowania, przedłożony kongresowi USA.

Dokument sporządzony przez ONDCP - organ Białego Domu, zajmujący się kwestiami leków i dopingu - wylicza błędy, które zdaniem autorów popełnia WADA, zarządzana od stycznia tego roku przez Witolda Bańkę. Najbardziej skrytykowano postawę światowej agencji w związku z aferą dopingową w Rosji.

Reklama

Z USA na konto WADA trafiła największa część jej budżetu na 2020 rok spośród wszystkich państw - 2,7 z 37,4 mln dolarów, którymi dysponuje. Połowa tej kwoty pochodzi od krajowych rządów, reszta - od Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl).

"Rząd Stanów Zjednoczonych ma obowiązek dopilnowania, aby pieniądze amerykańskiego podatnika wydawane były w sposób efektywny oraz na cele, na które zostały przeznaczone. Podatnicy powinni odnosić konkretną korzyść z inwestycji w WADA - w formie czystego sportu, fair play, sprawnego zarządzania światowym systemem antydopingowym i proporcjonalnej wagi głosu przy podejmowaniu decyzji przez WADA" - podkreślono w raporcie.

Z tym stanowiskiem światowa agencja się nie zgadza, o czym poinformowała w oświadczeniu cytowanym przez Agencję Reutera. Raport uznano za niezgodny z faktami i sporządzony wyłącznie w celu zdyskredytowania organizacji.

"WADA nie może być zarządzana wyłącznie przez kilka najbogatszych krajów. Sportowcy, którzy rywalizują z tymi amerykańskimi, pochodzą z całego świata i chcemy zagwarantować, że wszyscy będą podlegać takim samym, sztywnym regułom. Żeby tak było, potrzebna jest reprezentacja wszystkich regionów świata" - napisano.

Dowiedz się więcej na temat: wada | Witold Bańka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje