Reklama

Reklama

W Ustce padł rekord Guinnesa!

W sobotę w Ustce (Pomorskie) ustanowiono pierwszy nieoficjalny jeszcze rekord Guinnessa w ciągłym graniu w siatkówkę plażową.

Mecz dwóch siatkarskich par trwał łącznie 24 godziny i 11 minut. Wyznaczone przez Guinness Word Records minimum wynosiło dokładnie 24 godziny.

Rekord, który musi być jeszcze zatwierdzony przez Guinnness World Records ustanowili: 23-letni Krzysztof Garbulski z Ustki i 20- letni Michał Fuks z Nysy (na 2 tygodnie przed meczem zastąpił w zespole wysłanego na poligon zawodowego żołnierza 30-letniego Łukasza Kaczmarka z Koszalina) oraz 19-letni Adam Jankowski z Kędzierzyna Koźla i 18-letni Tomasz Konior ze Strzelec Opolskich.

Jak poinformował w sobotę PAP Zbigniew Bąk prezes Usteckiego Forum Turystycznego i pomysłodawca ustanowienia rekordu, w czasie 24 godzin i 11 minut pary, które nie miały żadnych rezerwowych, rozegrały łącznie 52 sety do 21 punktów.

Reklama

- Mecz wygrała w setach 28:24 para Garbulski, Fuks zdobywając 1022 punkty. Para Jankowski, Konior zdobyła 895 punktów. Nie o wynik jednak chodziło w tej rozgrywce - powiedział Bąk.

Ustanawianie rekordu siatkarze zaczęli w piątek o godz. 10.10, skończyli w sobotę o godzinie 10.21. W grze nie przeszkodziła im ani 15-minutowa burza, która przeszła w piątek po południu nad Ustką, ani wiejący od wieczora do sobotniego poranka zimny wiatr.

- Rozgrywkę siatkarze zakończyli w dobrej formie. Obsługa medyczna w czasie ustanawiania rekordu interweniowała tylko trzy razy. Jednemu z zawodników trzeba było podać tabletkę na ból głowy, innemu suchy lód po tym jak zahaczył barkiem o siatkę, doszło też, na szczęście do niegroźnego, naciągnięcia mięśnia - poinformował Bąk.

Zgodnie z ustanowionymi przez Guiness World Records warunkami zawodnikom po każdej godzinie gry przysługiwała 5-minutowa przerwa, wliczana do czasu rozgrywki. Przerwy można było kumulować.

W piątek siatkarze skorzystali z jednorazowej 30-minutowej przerwy, w nocy z piątku na sobotę wzięli dwie 20-minutowe przerwy, w sobotę rano odpoczywali po 5 minut po każdej godzinie.

Mecz rozgrywano na jedynym w Polsce oświetlonym boisku Wakacyjnego Centrum Piłki Plażowej w Ustce usytuowanym przy falochronie na plaży wschodniej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje