Reklama

Reklama

W NFL została już tylko "8"

Już tylko osiem zespołów pozostało w walce o tytuł mistrzowski w National Football League. W najbliższy weekend czekają nas divisional playoffs, czyli de facto półfinały konferencji.

Faworytem wszystkich spotkań są oczywiście wyżej notowani gospodarze, ale już mecze "dzikich kart" udowodniły, że opinia o niesamowicie wyrównanym poziomie w lidze zawodowej jest aktualna nie tylko w sezonie zasadniczym.

Reklama

W sobotę w Georgia Dome Michael Vick ma szansę udowodnić, że naprawdę jest wart najwyższego w historii NFL kontraktu. Falcons zapłacili quarterbackowi 37 mln gwarantowanej "premii za podpis" i teraz liczą na rewanż. Zespół z Atlanty, który w sezonie regularnym wygrał 34-17, miał pierwszą rundę wolną, ale to niekoniecznie musi oznaczać przewagę w pojedynku z Rams, którzy po zwycięstwie w Seattle jeszcze bardziej uwierzyli w siebie.

Jeśli mielibyśmy wskazać "czarnego konia" w NFC Playoffs, to byłaby nim właśnie drużyna z St. Louis. Mając Marca Bulgera i zgranych z nim odbierających (jak Isaac Bruce czy Torry Holt) można myśleć nawet o Super Bowl.

Słabością podopiecznych Mike Martza jest jednak obrona przed grą biegową (29. miejsce w lidze - 4,5 jarda na akcję) i to wydaje się być klucz do tego pojedynku. Warrick Dunn, T.J. Duckett oraz oczywiście Vick to najlepsze "rushing trio" w NFL (5,1 jarda na akcję). Mogą poszaleć...

W drugiej parze NFC wszystko z pozoru wydaje się oczywiste. Eagles, którzy byli najlepszym zespołem konferencji, spotykają się z Vikings. Ekipa z Minneapolis wślizgnęła się tylnymi drzwiami do "postseason", ale.... pewnie wygrała z Packers, co nakazuje ostrożność w spisywaniu gości z na straty. Tym bardziej, że Daunte Culpepper w ubiegły weekend podał na cztery przyłożenia (284 jardy) i sam "wybiegał" 54 jardy.

Quarterback Vikings ma do kogo podawać - w przeciwieństwie do Donovana McNabba, który stracił w końcówce sezonu regularnego Terrrella Owensa. "Orły" postawią jednak na obronę, a szczególnie drugą linię, która powinna uprzykrzyć życie Randy Mossowi i Nate'owi Burlesonowi. Nie bez znaczenia będzie też występ running backa gospodarzy Briana Westbrooka

Na niekorzyść drużyny z Filadelfii przemawia fakt, iż od prawie miesiąca nie grała poważnego meczu. W ostatnich dwóch kolejkach Andy Reid postanowił oszczędzać czołowych graczy. To może się obrócić przeciwko niemu.

Inaczej niż Andy Reid postępował w tym względzie Bill Belichick. Szkoleniowiec Patriots dawał pograć Tomowi Brady'emu i kolegom, ale nawet to nie powinno wystarczyć na pokonanie będących na fali Colts. Nie powinno, ale do obrońców tytułu trzeba zachować spory szacunek. Gdyby nie kontuzje w drugiej linii obrony przyznalibyśmy gospodarzom nawet sporą szansę na drugie w tym sezonie zwycięstwo nad zespołem z Indy - na inaugurację "Pats" wygrali u siebie 27-24 dzięki niecelnemu field goalowi Mike'a Vanderjagta z 48 jardów.

Teraz celny strzał w końcówce nie powinien być potrzebny, bowiem Payton Manning robi w ataku co chce, a przeszkodą dla gości nie powinna być - tak jak ubiegłorocznym finale AFC - pogoda. Na niedzielę w Foxboro przewidywana jest słoneczna pogoda - ofensywa Colts będzie więc nie do zatrzymania.

Steelers są chyba największą pozytywną niespodzianką tego sezonu głównie dzięki fantastycznej postawie debiutanta Bena Roethlisbergera , ale także sposobowi gry preferowanemu przez Billa Cowhera. Ekipa z Pittsburgha gra dużo "dołem", co pozwala quarterbackowi na trochę oddechu i kilka udanych celnych ciosów.

Trudno oczywiście nie wspomnieć o świetnych blokach obronnych obu drużyn (Steelers pierwsza., a Jets siódma defensywa sezonu zasadniczego), co spowodowało, iż w meczu obu drużyn w 14. kolejce (17-6 dla Steelers) obaj quarterbackowie spisali się fatalnie. Aż trzy podania Chada Penningtona (17/31, 189 jardów) padło łupem graczy z Pittsburgha, a Roethlisberger zanotował jeden z najsłabszych meczów w sezonie (9/19, 144 jardy).

Jets, którzy po zaciętej walce wygrali w San Diego, muszą liczyć na w ataku na najlepszego o ruuning backa ligi w tym sezonie Curtisa Martina. Tym samym odpowiedzą także Steelers, których szkoleniowiec wciąż nie che zdradzić czy w rolę pierwszego "biegacza" wcieli się Jerome Bettis czy Duce Staley.

Kluczem do zwycięstwa dla podopiecznych będzie kilka dalekich podań Penningtona do Santany Mossa oraz nadzieja na to, że w playoffs na pozycji rozgrywającego niezbędne jest duże doświadczenie...

NFL Divisional Playoffs

NFC

Sobota, 15 stycznia

Atlanta Falcons - St. Louis Rams

Typ INTERIA.PL: Falcons.

Niedziela, 16 stycznia

Philadelphia Eagles - Minnesota Vikings

Typ INTERIA.PL: Eagles.

AFC

Sobota, 15 stycznia

Pittsburgh Steelers - New York Jets

Typ INTERIA.PL: Jets.

Niedziela, 16 stycznia

New England Patriots - Indianapolis Colts

Typ INTERIA.PL: Colts.

Dowiedz się więcej na temat: NFL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama