Reklama

Reklama

Vlasić jest trochę zmęczona

Trener Blanki Vlasić, Bojan Marinović uważa, że jego podopieczna jest trochę zmęczona sezonem. - Jednak do startu w Pekinie pozostało wystarczająco dużo czasu, żeby nabrać odpowiednio wysokiej formy - powiedział.

W opinii fachowców Vlasić jest faworytką olimpijskiego konkursu skoku wzwyż.

W piątek Blanka Vlasić wygrała w Paryżu mityng Złotej Ligi wynikiem - 2,01 i było to jej trzydzieste trzecie zwycięstwo z rzędu.

- W piątkowy wieczór Blance było ciężko skakać z powodu nawierzchni - powiedział Bojan Marinović. - Była zbyt miękka i zawodniczka musiała używać więcej siły niż normalnie w odbicie. Po serii startów moja zawodniczka i tak czuje się bardzo zmęczona, jednak nic strasznego nie dzieje się. Najważniejsze, że wygrała. Do igrzysk pozostały jeszcze dwa tygodnie, a to jest wystarczająco dużo czasu, żeby solidnie popracować nad skokami i zregenerować siły.

Reklama

Zdaniem Marinovicia do zwycięstwa w Pekinie potrzebny będzie wynik 2,05-2,06 m, a tyle Blanka Vlasić jest w stanie uzyskać.

Po czterech z sześciu mityngów Złotej Ligi tylko Pamela Jelimo (Kenia) w biegu na 800 m i Vlasić w skoku wzwyż pozostały w walce o główną nagrodę miliona dolarów. Kolejne z tego cyklu zawody odbędą się 29 sierpnia w Zurychu i 5 września w Brukseli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL