Reklama

Reklama

Villa strzelał (gole) i uderzał (w twarz)

Hiszpania nie przejęła się brakiem Iniesty i bardzo pechową porażką ze Szwajcarią. Vicente del Bosque ma olbrzymi potencjał ofensywny na turnieju w RPA i on wziął górę w meczu z Hondurasem.

David Villa indywidualną akcją (przejście trzech rywali) i pięknym strzałem w okienko bardzo szybko zapewnił komfort (gra przy prowadzeniu) mistrzom Europy. Fernando Torres mógł dorzucić kolejne trzy gole, lecz skuteczność została mu chyba na sali operacyjnej (leczenie kolana). Villa, jeszcze przy stanie 0-0, trafił z dystansu w poprzeczkę. Transfer do "Barcy" podziałał na niego znakomicie. Na początku II połowy Villa podwyższył na 2-0 i było po sprawie.

Reklama

Co ciekawe, gdyby sędzia był uważniejszy, David Villa jeszcze w I połowie powinien wylecieć z boiska! Za co? Za to, że uderzył w twarz bez piłki Emilio Izaguirre! Działo się to w 42. min.

Zobacz film, jak Villa uderza w twarz rywala:

Czy Villa powinien dostać czerwoną kartkę? Dyskutuj!


Sędzia pojechał na mundial, bo jest Francuzem?

Brazylia wreszcie czaruje, ale niestety też "czaruje". Dwukrotne zagranie ręką przed golem Luisa Fabiano i pójście w zaparte w rozmowie z sędzią wywołało taki sam niesmak, jak gol Thierry'ego Henry'ego strzelony Irlandyczkom w barażu o udział w mundialu.

Dziwnie wygląda Fabiano, który najpierw dwa razy zagrywa ręką, a za moment odwołuje się do niebios po strzeleniu gola, by za kolejne parę sekund zaprzeczać sędziemu Stephane Lannoyowi, że absolutnie nie dotknął piłki ręką, tylko ramieniem. Czekałem tylko, aż arbiter poprosi go o koszulkę, albo chociaż o autograf.

Portal poświęcony sędziom opisując Lannoya postawił pytanie: "Został wyselekcjonowany na mundial w RPA. Tylko dlatego, że jest Francuzem, czy dlatego, że jest dobry? Zobaczymy." Na razie wygrywa pierwsza opcja i nie chodzi tylko o przegapioną rękę Fabiano, ale też puszczone płazem brutalne wejścia wyprostowaną nogą "na koniec kariery" piłkarzy WKS, które nadawały się na pokazanie czerwonej kartki!


Trener WKS-u miał 70 dni na okiełznanie

Wracając do Fabiano, gdyby nie te zagrania górnymi kończynami, gwiazda Sevilli przeprowadziłaby najładniejszą akcję mundialu spośród tych, które dotychczas oglądaliśmy. Przy golu na 3-0 dla Brazylii w meczu z WKS była już czysta maestria - niesygnalizowane podanie Kaki w pole karne, Elano gubi kryjącego obrońcę i dokłada klepkę. Pojawia się pytanie - czy "Canarinhos" będzie równie łatwo forsować obronę nieco lepszego taktycznie rywala? Wybrzeże Kości Słoniowej ma wielkie indywidualności, ale nawet fachowiec klasy Svena Gorana Eriksona nie mógł tego zespołu okiełznać taktycznie w 70 dni przed mundialem (20 marca 2010 r. zastąpił Vahida Halihodżicia).


Italia: obraz przeciętności a napastnik na weselu

Italia rozegrała dwa mecze i w żadnym z nich, nie strzeliła gola po akcji. Obydwa padły po stałych fragmentach gry. Co gorsza dla niej, coraz mniej nadziei na dostrzeżenie w jej grze jednej choćby jaskółki poprawy.

O ile na wysokim poziomie gra w drugiej linii Riccardo Montolivio, o tyle napastnicy Italii, to obraz miernoty i przeciętniactwa. Alberto Gilardino nie wygrał żadnego pojedynku, a długo nie zrozumiem, co robi na mundialu w składzie mistrzów świata Antonio Di Natale. Gwiazda Udinese debiutuje w kadrze na MŚ w wieku 33 lat. Cztery lata temu, gdy był w optymalnym wieku, był na nią zbyt słaby.

Zrozpaczony komentator włoskiej telewizji podczas meczu z Nową Zelandią zapytał: "Gdzie są nasi napastnicy"? Współkomentujący Giuseppe Bergomi natychmiast znalazł odpowiedź: "Antonio Cassano właśnie jest świeżo po weselu". W minioną sobotę Antonio Cassano, gwiazda Sampdorii żeniła się z piłkarką wodną - Caroliną Marcialis, a w tym samym czasie w RPA jego koledzy szamotali się z własną niemocą.

Cassano ma 28 lat i nie mieścił się w koncepcji Marcelo Lippiego. Tak samo jak Francesco Totti (34 lata), czy rozkapryszony, ale groźny Mario Balotelli (20 lat). Tymczasem Lippi widząc, że na boisku nie ma wielkiej różnicy między mistrzami świata a półamatorską Nową Zelandią ma minę bliską rozpaczy. Taką samą mają fani "Squadra Azzura". Selekcjoner Włochów wybrał jak wybrał, a teraz ma włączony na okrągło "problemator".

Dowiedz się więcej na temat: david villa | cassano | RPA | Vicente del Bosque | strzelał | gole

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama