Reklama

Reklama

Vieira: Nic nie brałem!

Pomocnik Interu Mediolan Patrick Vieira został oskarżony przez dziennik "L'Equipe" o stosowanie środka dopingującego o nazwie "Actovegin" w trakcie leczenia kontuzjowanego uda. Zdaniem redaktorów francuski piłkarz postąpił tak, ponieważ chciał jak najszybciej wyzdrowieć, a nie wziął pod uwagę tego, że specyfik ten w jego ojczyźnie jest zabroniony.

"Actovegin" zwiększa tempo przenikania tlenu do krwi, co znacznie zwiększa wydolność i regenerację organizmu. Mimo, że we Francji jest zakazany, to czasem stosuje się go we Włoszech, Niemczech czy na Wyspach. Vieira zdecydowanie zaprzecza tym doniesieniom i nie wyklucza wytoczenia procesu poczytnej gazecie. - Jestem zawiedziony - grzmi na łamach "L'Equipe". - To nie na to pracowałem przez 15 lat mojej kariery. Pytałem się o kilka możliwości leczenia. Zapoznałem się z niektórymi, osądziłem, która pomoże mi szybciej wyzdrowieć. Nigdy niczego nie brałem (...) Mogę bez oporów spojrzeć w lustro - zapowiada Vieira.

Reklama

Reprezentant "Trójkolorowych" od momentu przeprowadzki do Włoch nieustannie zmaga się z kontuzjami i nie może zachować ciągłości w grze. W obecnym sezonie Serie A utrzymuje się jednak w odpowiedniej dyspozycji fizycznej - wystąpił w pięciu z sześciu spotkań.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje