Reklama

Reklama

Uznany protest GTŻ Grudziądz, KM Ostrów w 2. lidze

Trybunał Polskiego Związku Motorowego uznał w piątek protest GTŻ Grudziądz dotyczący pierwszego meczu o utrzymanie w 1. lidze pomiędzy KM Ostrów, a GTŻ (48:39). Przywrócony został wynik z toru - 48:45 dla KM, co oznacza, że do drugiej ligi zamiast GTŻ, zdegradowany został klub z Ostrowa.

Trybunał Polskiego Związku Motorowego uznał w piątek protest GTŻ Grudziądz dotyczący pierwszego meczu o utrzymanie w 1. lidze pomiędzy KM Ostrów, a GTŻ (48:39). Przywrócony został wynik z toru - 48:45 dla KM, co oznacza, że do drugiej ligi zamiast GTŻ, zdegradowany został klub z Ostrowa.

Pierwszy mecz o utrzymanie się w 1. lidze KM wygrał w Ostrowie z GTŻ 48:45. Gospodarze po spotkaniu złożyli protest, bowiem jeden z motocykli zgłoszonych do zawodów, należący do żużlowca GTŻ - Rory Schleina, stał poza parkingiem. Zgodnie z regulaminem wszystkie motory zgłaszane do meczu muszą przez cały czas jego trwania przebywać w ściśle określonej strefie. Prowadzący spotkanie sędzia Maciej Spychała uznał odwołanie gospodarzy, mimo że Schlein w ogóle nie startował na tym feralnym motocyklu. Żużlowiec zdobył sześć punktów, które zostały odpisane od zdobyczy całego zespołu, a wynik zaprotokołowano jako wygraną KM 48:39.

Reklama

Po meczu GTŻ złożył odwołanie od decyzji sędziego do Głównej Komisji Sportu Żużlowego, która jednak oddaliła protest.

W rewanżu klub z Grudziądza nie odrobił strat z pierwszego meczu - na własnym torze wygrał tylko 47:42 i został zdegradowany do drugiej ligi. Jednocześnie złożył protest do Trybunału Polskiego Związku Motorowego. PZM w piątek uznał rację GTŻ i przywrócił wynik z toru - 48:45. W konsekwencji oznacza to, że do drugiej ligi zdegradowany zostanie ostrowski KM. W niedzielnym barażu o miejsce w pierwszej lidze wicemistrz drugiej ligi Orzeł Łódź zamiast z KM Ostrów, pojedzie z GTŻ.

W uzasadnieniu decyzji Trybunał stwierdził, że "granice parku maszyn toru w Ostrowie Wlkp. nie były oznaczone w sposób umożliwiający ich identyfikacje". Ponadto Trybunał zwrócił uwagę, że istnieją różnice co do wielkości obszaru parkingu pomiędzy protokołem weryfikacji stadionu i toru żużlowego podpisanego w marcu br. przedstawiciela GKSŻ, a ważną do końca roku licencją FIM. Z pierwszego dokumentu wynika, że parking w Ostrowie ma wielkość 350 m2, a z drugiego - 800 m2.

Trybunał przyznając rację klubowi z Grudziądza, zwrócił uwagę, że żużlowcy nie zostali należycie poinformowani jakie są granice parkingu. "Z przepisów nie wynika obowiązek zawodników upewniania się co do tych granic" - uzasadniali przedstawiciele trybunału.

Przedstawiciele zarządu KM Ostrów zapowiedzieli odwołanie się do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL