Reklama

Reklama

Uwaga! Pijak z gwizdkiem!

Sędzia Sergej Szmolik opuszczał boisko po meczu białoruskiej ekstraklasy piłkarskiej Lokomotiw Witebsk - Naftan Nowopołock (1:1) przy pomocy lekarzy, uskarżając się na ból pleców. Później okazało się, że był pijany.

Według serwisu pressball.by publiczność na stadionie w Witebsku przez całą drugą połowę ze śmiechem przyjmowała wyczyny arbitra, który zataczał się na boisku. Po ostatnim gwizdku miał problemy z opuszczeniem boiska i poprosił o pomoc lekarzy. Wykrzywiony gestykulował pokazując, że bolą go plecy. Ze stadionu Szmolik został zabrany do szpitala, a badanie krwi wykazało "wysoki poziom alkoholu w organizmie". Piłkarska federacja Białorusi wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec sędziego.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL