Reklama

Reklama

Urban: To pułapka

- Takie spotkania, jak najbliższe z Piastem Gliwice, są bardzo trudne - typowe pułapki. Niewiele można w nich zyskać, a wiele jest do stracenia. Każdy dopisuje nam trzy punkty. Teoretycznie rywal znajduje się jedenaście pozycji za nami, ale spodziewam się trudnej przeprawy - mówi przed piątkowym meczem Piasta z Legią trener warszawskiego zespołu, Jan Urban.

Gliwiczanie w sezonie strzelili zaledwie 13 goli, a mają na koncie 25 punktów. Jeżeli zespół z Gliwic przegrywa, to zazwyczaj jedną bramką. Tylko nam udało się trzykrotnie pokonać bramkarza Piasta. Doskonale wiem, że przy ewentualnej stracie punktów spadnie na nas fala krytyki. Nasi rywale może nie są wirtuozami futbolu, ale grają twardo i ambitnie. Tym bardziej spodziewam się, że przeciw Legii pokażą 100 procent determinacji i walki. Gliwiczanie chcą jak najmniejszym nakładem się zachować byt w Ekstraklasie. Należy się im za to szacunek - twierdzi Urban. - Wczoraj rozmawiałem z trenerem Smudą, który powiedział, że murawa na stadionie przy Okrzei jest dobra, ale nierówna. Jutro sami będziemy mieli skorygować tę informację. Do Gliwic zdecydowaliśmy się wyjechać w dniu meczu, tak jak robiliśmy przed spotkaniami z Górnikiem, Cracovią i Ruchem. Podróż będzie wygodna, potrwa zaledwie dwie i pół godziny. Po obiedzie mamy zaplanowany odpoczynek, więc żaden zawodnik nie będzie mógł narzekać na zmęczenie.

Reklama

W Warszawie zostaje Dickson Choto, który cierpi na delikatne rozwłóknienie mięśnia czworogłowego. Wspólnie ze sztabem szkoleniowym uznaliśmy, że nie warto ryzykować. "Dixi" ma trzy żółte kartki i liczę, że będzie gotowy na starcie z Lechem. Czwartym "żółtkiem" zagrożeni są Jakub Rzeźniczak i Inaki Astiz. Mam nadzieję, że z tej sytuacji wyjdziemy z tarczą. O tym czy Szałachowski powróci do gry zadecyduje sam zawodnik. Na razie trenuje z nami, jeżeli jednak poczuje ból, to zmniejszamy mu obciążenia lub odsyłamy do szatni. W przypadku Pance Kumbeva uważam, że Macedończyk nie odzyskał jeszcze pełnej dyspozycji i potrzebuje czasu. Inaki Astiz ma drobne problemy z więzadłem palca. Na szczęście ten uraz nie wyklucza go z gry.

W Piaście nie zagra Bojarski. Teoretycznie jest to spora strata, jednak w spotkaniu z Lechem po jego zejściu zespół trenera Fornalaka zaprezentował się lepiej. W starciu z Gliwiczanami musimy szczególnie uważać na Sebastiana Olszara. To szybki zawodnik, który może sprawić problemy naszym obrońcom. Dlatego nasi skrzydłowi nie będą mogli zostawić mu zbyt wiele wolnego miejsca. Przed meczem nie dzwoniłem do Przemka Wysockiego, by wypytywać o rywala. Byłoby to nie fair. Szkoda, że nie gra, ale sam musi wywalczyć sobie miejsce w zespole. Myślę, że młody obrońca powinien w tej chwili docenić sytuację, jaką miał w Legii.

Mecz z Cracovią pokazał, że umiemy grać piłkę kombinacyjną. Mam nadzieję, że był to symptom stałego progresu, a nie jednorazowy wystrzał. Cieszę się, że forma moich zawodników zwyżkowała. Satysfakcję sprawia mi postawa Piotrka Gizy. Na stałym, wysokim poziomie prezentuje się Maciej Rybus. Niestety stosunkowo słabo gra Radović. Nie jestem natomiast zawiedziony postawą Rogera - zakończył trener Urban.

Kadra Legii na mecz z Piastem

Bramkarze: Jan Mucha, Wojciech Skaba.

Obrońcy: Inaki Descarga, Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Pance Kumbev, Tomasz Kiełbowicz

Pomocnicy: Piotr Rocki, Miroslav Radović, Roger, Piotr Giza, Maciej Iwański, Ariel Borysiuk, Tomasz Jarzębowski, Maciej Rybus, Krzysztof Ostrowski

Napastnicy: Takesure Chinyama, Adrian Paluchowski

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL