Reklama

Reklama

Ulatowski gotów odejść, Filipiak wciąż cierpliwy

Trener Cracovii Rafał Ulatowski po szóstej z rzędu porażce w lidze oddał się do dyspozycji zarządu klubu. O swojej decyzji poinformował bezpośrednio po przegranym 0-1 meczu w Gdańsku z Lechią. Wszystko wskazuje jednak na to, że szkoleniowiec mimo kontynuowania fatalnej serii nie pożegna się z posadą...

Ulatowski na pomeczowej konferencji za pośrednictwem dziennikarzy poinformował o tym, że oddaje się do dyspozycji zarządu. Nie było to dużym zaskoczeniem, gdyż przegrał do tej pory wszystkie ligowe mecze w tym sezonie. Kolejno ze Śląskiem Wrocław (2-3), Legią Warszawa (1-2), Lechem Poznań (0-5), Koroną Kielce (0-1), Górnikiem Zabrze (2-3) i Lechią.

Reklama

Większym zaskoczeniem była jednak reakcja na słowa Ulatowskiego prezesa klubu, Janusza Filipiaka. Przyznał on w rozmowie ze stacją Orange Sport, że nie zamierza zwalniać młodego szkoleniowca, co oznacza że porpowadzi on zespół w kolejnym meczu ligowym z Arką Gdynia. Spotkaniu o tyle ważnym, że będzie pierwszym meczem Cracovii na nowym stadionie.

"Mieliśmy już wiele poważnych rozmów z trenerem. Ciężko po takim meczu powiedzieć coś mądrego. Byliśmy gorsi od Lechii w każdym elemencie gry. Ale zmiana trenera nie jest w moim zwyczaju. Trener Ulatowski ma poparcie kibiców i jest pełen entuzjazmu do swojej pracy. Dziś było wszystko takie jak powinno być: skład, taktyka, ale byliśmy mniej agresywni i wolniejsi od rywali" - skomentował "na gorąco" porażkę z Lechią Janusz Filipiak.

Dowiedz się więcej na temat: Filipiak | ulatowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje