Reklama

Reklama

Tylko 13 siatkarek na zgrupowaniu reprezentacji w Szczyrku

Reprezentacja Polski siatkarek od soboty trenuje w Szczyrku na pierwszym w tym sezonie zgrupowaniu. Selekcjoner Jerzy Matlak, choć do dyspozycji ma tylko 13 siatkarek, nie załamuje rąk i czeka na kolejne powołane kadrowiczki.

"Skończył się sezon ligowy i z tej +dwudziestki+, którą powołałem sześć tygodni temu na Puchar Jelcyna, wiele zawodniczek zdążyło przejść operację i przechodzi rehabilitację" - powiedział PAP Matlak.

"W sumie to jest normalne, że gdy kończą się rozgrywki, kluby wysyłają swoje zawodniczki na leczenie czy nawet na operację. Niektóre z nich jak Maja Tokarska, Ewelina Sieczka czy Gabriela Wojtowicz są wykluczone z treningów na sześć osiem tygodni. Zdrowie, które dla klubów jest na pierwszym planie, w poważny sposób ograniczyło mi liczbę osób. Do tego dochodzą sprawy niezwiązane ze zdrowiem. Zawodniczki się uczą, piszą zaległe prace magisterskie. Jeśli tego nie zrobią w tym roku, to je ze studiów +wywalą+. Co miałem zrobić - musiałem się zgodzić na późniejszy przyjazd. W tej chwili mam do dyspozycji tylko 13 dziewczyn zamiast 20" - wyjaśnił szkoleniowiec.

Reklama

Ta trzynastka, która dotarła do Szczyrku to: Anita Kwiatkowska, Katarzyna Konieczna, Berenika Okuniewska, Paulina Maj, Magdalena Saad, Sylwia Wojcieska, Zuzanna Efimienko, Krystyna Strasz, Aleksandra Kruk, Joanna Wołosz, Milena Sadurek-Radecka, Klaudia Kaczorowska i Kinga Kasprzak. Prawdopodobnie taki właśnie skład selekcjoner zabierze na początku lipca do Jekaterynburga na Puchar Jelcyna.

"Nie zwieszamy głów, nie załamujemy rąk. Wierzymy, że te dziewczyny, które są na zgrupowaniu, dadzą radę. Awaryjne powołania nie wchodzą w rachubę. Kluby już nie trenują, wysłały swoje dziewczyny na urlopy. Do tego dochodzi problem z wizami do Rosji, które tym nowym zawodniczkom trzeba byłoby załatwić" - tłumaczył Matlak.

Nowym asystentem Matlaka został Wiesław Popik, który w poprzednim sezonie prowadził Organikę Budowlani Łódź, ale w trakcie rozgrywek został zastąpiony przez Małgorzatę Niemczyk. Dotychczasowy drugi trener reprezentacji Piotr Makowski objął Delektę Bydgoszcz i zrezygnował z pracy w żeńskim zespole narodowym.

Matlak pierwotnie zaproponował pracę w roli drugiego trenera Adamowi Grabowskiemu, z którym wcześniej pracował nie tylko w kadrze, ale również przez wiele lat w Pile. Klub Grabowskiego Stal Mielec nie wyraził jednak zgody na łączenie funkcji przez szkoleniowca.

"Szkoda, że Stal taką podjęła decyzję, bo przecież trenerzy w reprezentacji dzięki uczestnictwu w imprezach międzynarodowych uczą się i nabierają doświadczenia. Drugim trenerem w kadrze będzie Wiesław Popik. Fakt, że ma zostać asystentem Grzegorza Wagnera w Kielcach nie krzyżuje nam planów, bo o tym dowiedział się już po tym, jak zgodził się na pracę w reprezentacji. Dołączy do klubu po mistrzostwach Europy i nie ma tutaj żadnego konfliktu interesów" - wyjaśnił selekcjoner.

Kadra w Szczyrku trenować będzie przez najbliższy tydzień. W dniach 5-10 lipca biało-czerwone wezmą udział w Pucharze Jelcyna w Jekaterynburgu, gdzie Polki zmierzą się z Holandią i Brazylią. W drugiej grupie rywalizować będą Rosja, Ukraina i Chiny.

Po turnieju, 15 lipca reprezentantki ponownie spotkają się w Szczyrku, gdzie będą przygotowywać się do cyklu World Grand Prix. Pierwsze dwa turnieje rozegrane zostaną w Polsce - Bydgoszczy (5-7 sierpnia) i Zielonej Górze (8-10 sierpnia).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje