Reklama

Reklama

Trudny wybór Wenty

21 zawodników rywalizuje o 15 miejsc w kadrze na igrzyska w Pekinie. Kadra Bogdana Wenty przebywa na zgrupowaniu w Szczyrku. Niestety, nie zagra tam żadnego sparingu.

Za naszą reprezentacją jest już jeden obóz, w Cetniewie, gdzie próbowali trochę odpocząć po wyczerpującym sezonie i przez tydzień przebywali nad Bałtykiem razem z rodzinami. Potem przenieśli się do Szczyrku, gdzie - już w samotności - będą trenować do końca przyszłego tygodnia. Niestety, nie udało się znaleźć żadnego sparingpartnera na ten okres.

Kadra Egiptu, która wchodziła w grę nie potwierdziła swojego przyjazdu. Z meczów z Duńczykami tez nic nie wyszło.

- Pierwsze mecze jakie zagramy, to będą dopiero sparingi z Chorwatami, obydwa na wyjeździe - mówi Marek Żabczyński, kierownik reprezentacji. Kadrowicze trenują dwa razy dziennie, na warunki nie narzekają. Każdy jednak wyczuwa, że coraz bliżej do decyzji, który z nich pojedzie do Pekinu, a który igrzyska obejrzy w telewizji. - Ostateczna decyzja zapadanie dopiero po dwumeczu z Chorwatami. Wylatujemy tam 20 lipca, 22 i 23 lipca odbędą się mecze, a 24 lipca najprawdopodobniej wracamy do kraju, bo już 27 lipca olimpijskim czarterem lecimy do Pekinu - dodaje Marek Żabczyński.

Reklama

Ale w stolicy Chin kadrowicze Bogdana Wenty tylko przesiądą się do innego samolotu i polecą na zgrupowanie do Seulu, w trakcie którego zagrają dwa sparingi z reprezentacją Korei Południowej. Stamtąd pojadą już do wioski olimpijskiej. Wszyscy kadrowicze są zdrowi i trenują z pełnym obciążeniem, po kontuzjach do zdrowia wracają Mariusz Jurasik, Damian Wleklak i Mariusz Jurkiewicz.

- Wszyscy pracują niesamowicie, zdają sobie sprawę z wagi tego, co ich czeka i ile zależy od odpowiedniego przygotowania. Trener Bogdan Wenta będzie miał wyjątkowo trudne zadanie, by wybrać piętnastkę na olimpijski turniej - stwierdził kierownik reprezentacji. Turniej piłkarzy ręcznych na igrzyskach rozpocznie się 10 sierpnia, a Polacy w pierwszym meczu spotkają się z Chinami. Ich przeciwnikami w grupie A będą również Hiszpania, Brazylia, Chorwacja i Francja.

Leszek Salva

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL