Reklama

Reklama

Trudny sprawdzian Lechii Gdańsk z Villarrealem CF

W sobotę o godz. 20.00 Lechia Gdańsk zmierzy się na własnym stadionie w sparingowym meczu z Villarreal CF. Siódmy zespół Primera Division przyjedzie do Gdańska opromieniony zwycięstwem w Londynie 4-1 nad siódmą drużyną angielskiej Premiership, Tottenhamem.

Trzy bramki dla Villarreal zdobył w tym czwartkowym spotkaniu Giuseppe Rossi, a jednego gola dołożył Marco Ruben. I właśnie włoski napastnik, autor hat-tricka, jest obecnie największą gwiazdą swojej drużyny. W składzie na mecze zarówno z Tottenhamem jak i Lechią zabrakło bowiem trzech uczestników ostatniego mundialu, którzy dostali wolne.

Najbardziej znany z tego tercetu jest z pewnością boczny obrońca reprezentacji mistrzów świata Joan Capdevila. Na boiskach RPA występowali także defensor Urugwaju Diego Godin oraz najlepszy strzelec Villarreal w poprzednim sezonie, brazylijski napastnik Nilmar.

Reklama

Poza Rossim, który był w Primera Division drugim snajperem swojego zespołu, do Gdańska przyjadą m. in. tak znani piłkarze jak aktualny mistrz Europy, pomocnik Marcos Senna oraz inny zawodnik drugiej linii, Santiago Cazorla.

- Spotkanie z Villarreal będzie naszym ostatnim, bardzo poważnym sprawdzianem przed inauguracją ligowych rozgrywek. W tym meczu zagramy w najsilniejszym składzie, który będzie bardzo zbliżony do tego, w jakim wystąpimy także u siebie przeciwko Ruchowi Chorzów. Przekonamy się, jaka różnica dzieli ósmy zespół polskiej ekstraklasy od siódmego ligi mistrzów świata. Ustaliliśmy, że obie drużyny mogą dokonać podczas tego sparingu sześć zmian - powiedział trener Lechii Tomasz Kafarski.

Hiszpanie przylecą z Londynu do Rębiechowa samolotem czarterowym w piątek o 19.25 i bezpośrednio z lotniska pojadą do luksusowego Dworu Oliwskiego. Ten pięciogwiazdkowy hotel położony w zabytkowej dzielnicy Gdańska w pobliżu Doliny Radości pretenduje do miana centrum pobytowego podczas mistrzostw Europy w 2012 roku.

Piłkarze Villarreal nie mają w planie zwiedzania Gdańska, ani przeprowadzenia przed meczem treningu. - My oczywiście zaproponowaliśmy im różne formy spędzenia w sobotę wolnego czasu. Chcieliśmy ich zabrać na jakąś wycieczkę po mieście, albo udostępnić statek, którym mogliby popłynąć chociażby na Westerplatte, jednak nasi goście nie byli tym zainteresowani. Wszystko wskazuje, że czas przed meczem spędzą w hotel - dodał rzecznik prasowy Lechii Błażej Słowikowski.

Hiszpanie mieli jednak pewne wymagania. A najwięcej wytycznych dotyczyło menu. "Otrzymaliśmy od nich wyjątkowo szczegółowe dyspozycje. Głównym składnikiem ich posiłków będą ryby, makarony oraz płatki owsiane. Z kolei mięso będzie tylko dodatkiem. Razem z wykazem niezbędnych składników dostaliśmy także instrukcje, jak poszczególne potrawy powinny być przyrządzone, jakie sosy należy do nich dodać oraz jakie przygotować napoje. Hiszpanie zrezygnowali z wina, ale zażyczyli sobie, aby w każdym pokoju było bardzo dużo wody mineralnej" - podkreślił Słowikowski.

W sobotę o godzinie 18 pod Dwór Oliwski podstawiony zostanie nowy autokar Lechii, którym hiszpański zespół pojedzie na stadion. - Przedstawiciele Villarreal zażyczyli sobie także, aby towarzyszyła im furgonetka na sprzęt. Ale co będą wieźć, tego nie wiemy. Po meczu nasi goście nie wrócą do hotelu, tylko pojadą bezpośrednio na lotnisko, skąd około godziny 24 polecą do domu - poinformował rzecznik gdańskiego klubu.

Wszystkie koszty związane z pobytem w Gdańsku oraz podróżą zespołu Villarreal pokrywa Lechia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje