Reklama

Reklama

Trenerzy Wisły i Parmy lakoniczni

- W stosunku do pierwszego meczu zmieni się na pewno jedno: wynik - powiedział szkoleniowiec krakowskiej drużyny Henryk Kasperczak na konferencji prasowej przed czwartkowym meczem rewanżowym II rundy Pucharu UEFA, w którym Wisła podejmować będzie AC Parma.

Obaj trenerzy zachowali wielką wstrzemięźliwość i lakoniczność odpowiadając na pytania dziennikarzy. - Myślę, że spotkają się dwa zespoły o nastawieniu ofensywnym. Przygotowałem zawodników do tego meczu ale dużo nie można było zmienić. Na pewno Adriano (nie grał w pierwszym meczu z powodu kontuzji) jest zawodnikiem bardzo dobrym i trzeba na niego zwrócić uwagę - stwierdził opiekun wiślaków.

Reklama

Szkoleniowiec Parmy Cesare Prandelli również był bardzo oszczędny w słowach. Komplementował zespół Wisły. - To drużyna zupełnie inna niż 4 lata temu, dużo lepiej zorganizowana i mająca zawodników, którzy mogą indywidualnie rozstrzygnąć to spotkanie - powiedział trener ekipy z Serie A. - Wisła po ostatnich ligowych wygranych ma wysokie morale i nadzieję na awans, ale i my chcemy przejść do następnej rundy. Na pewno więc mecz dostarczy kibicom sporo emocji - stwierdził trener Parmy.

Zapytany o to, jak odniósłby się do wyniku bezbramkowego, Prandelli odpowiedział krótko: - 0:0 to wynik idealny wg niektórych teoretyków futbolu.

Wbrew wcześniejszym informacjom bilety na mecz, który rozpocznie się o 20.45 nie sprzedają się wcale źle. Z 9300 wejściówek w kasach pozostało jeszcze tylko 1500.

Dowiedz się więcej na temat: Henryk Kasperczak | szkoleniowiec | trenerzy | Wisła

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama