Reklama

Reklama

Trener zostaje, prezes odchodzi

Litwin Tomas Pacesas pozostaje na stanowisku trenera zespołu mistrza Polski koszykarzy Prokomu Trefla Sopot. Z klubu, po 13 latach pracy, odchodzi natomiast prezes Kazimierz Wierzbicki, który podał się w piątek do dymisji.

Pierwszymi koszykarzami, którzy podpisali kontrakty z Prokomem Treflem są reprezentant Polski Filip Dylewicz i przychodzący z Energi Czarnych Słupsk Piotr Szczotka.

Pacesas przejął zespół w grudniu 2007 roku po dymisji Eugeniusza Kijewskiego i poprowadził Prokom do piątego z rzędu mistrzostwa Polski pokonując w finale po zaciętej rywalizacji PGE Turów Zgorzelec 4-3.

Bliski przedłużenia umowy jest inny reprezentant Polski, obecnie kontuzjowany Krzysztof Roszyk. W minionym sezonie, tuż przed siódmym decydującym meczem finału MP, doznał on kontuzji barku i jego rehabilitacja potrwa trzy miesiące.

Reklama

Mało prawdopodobne jest by w zespole mistrza Polski został najlepszy strzelec zespołu Milan Gurovic. Serb ma ważny kontrakt, ale przy zmniejszonym budżecie Prokomu Trefla, klubu z Sopotu nie będzie stać na wypełnienie umowy.

Wierzbicki założyciel klubu w Sopocie będzie prezesem beniaminka Plus Ligi siatkarzy Trefla Gdańsk. - Podałem się do dymisji, bo złamane zostały ostatnio pewne zasady. O szczegółach nie chcę mówić. Nadal kocham koszykówkę i na mecze w Sopocie na pewno będę przychodził - powiedział Kazimierz Wierzbicki.

W Sopocie pozostają także młodzi zawodnicy: środkowy Adam Łapeta sprawdzany w reprezentacji Polski koszykarzy przez trenera Muli Katzurina, Tomasz Świętoński i Przemysław Zamojski. Żaden z zagranicznych koszykarzy Prokomu - z wyjątkiem Gurovica - nie ma ważnej umowy na sezon 2008/2009.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL