Reklama

Reklama

Trener Gruzinów nie zadzwonił do Żewłakowa

- Chciałem podziękować polskim kibicom za to, że nasze Święto Niepodległości razem z nami uczcili, a przed meczem, podczas naszego hymnu zachowali się znakomicie. Nie zapomnimy tego - powiedział po porażce z Polską w Lubinie (0-1) trener Gruzji Temur Kecbaja.

Kecbaja, to były znakomity piłkarz m.in. Newcastle United i AEK Ateny, który od siedmiu lat trudni się trenerką.

Temur Kecbaja (trener Gruzji): - To był dobry mecz z obu stron, ludzie zobaczyli wiele sytuacji bramkowych, co w piłce jest ważne. My zmarnowaliśmy swoje, a piłka nożna polega na ich wykorzystywaniu i dlatego zasłużenie przegraliśmy.

- Mimo porażki jestem zadowolony z moich chłopaków, bo zrobili, co mogli. Walczyli do końca. Dla nas najważniejsze są mecze oficjalne, w eliminacjach Euro 2012, które nastąpią we wrześniu. Jesteśmy dopiero w fazie przygotowań do nich, a wielu spośród moich zawodników nie zaczęło jeszcze sezonu w swoich klubach i to było widać.

Reklama

- Polska jest lepszym zespołem, bo już się zakwalifikowała do finałów Euro 2012 (śmiech). Przy rozpracowaniu rywala nie korzystałem z pomocy mojego byłego podpopiecznego z Olympiakosu, Michała Żewłakowa, gdyż nawet nie znam jego numeru telefonu.

- Chciałem na koniec podziękować kibicom za to, że naszą niepodległość razem z nami uczcili, przed meczem, podczas naszego hymnu zachowali się znakomicie.

Notował w Lubinie, MiBi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje