Reklama

Reklama

Transferowa batalia o Charliego Adama z Blackpool

"To najlepszy piłkarz jakiego mieliśmy od 30 lat" - mówią o Charlie Adamie kibice Blackpool. Szkocki pomocnik "Mandarynek" w ostatnich miesiącach robi furorę w Premier League, a czołowe angielskie kluby gotowe są stoczyć o niego transferową batalię.

Charlie (właściwie Charles Graham) Adam ma 25 lat. Jest wychowankiem Glasgow Rangers. Zanim trafił do Premier League nie był piłkarzem całkiem anonimowym. Jako zawodnik "The Gers" strzelił 13 ligowych goli w Scottish Premier League. Uderzeniem z rzutu wolnego pokonał między innymi Artura Boruca. Polak nie był w stanie powstrzymać mocnego, podkręconego i niesamowicie precyzyjnego strzału Charliego.

Reklama

Znakiem firmowym Adama są dokładne strzały i dośrodkowania. Z tego powodu przez niektórych piłkarz porównywany jest do Davida Beckhama. Z tą różnicą, że Charlie jest 10 lat młodszy, gra dla Szkocji, a uderzać piłkę woli lewą nogą.

"Jego dośrodkowania z rzutów rożnych warte są 10 milionów funtów" - przyznał po meczu z Blackpool menedżer Manchesteru United, Sir Alex Ferguson. Jego drużyna wygrała co prawda 3-2, ale Adam napędził "Diabłom" sporego stracha. Po jego dośrodkowaniach "Mandarynki" prowadziły już 2-0, ale United w końcówce przechyliły szalę na swoją korzyść.

"Ian Holloway zrobiłw Blackpool kapitalną robotę. Sprowadził Charliego Adama z Glasgow Rangers, kiedy nikt go nie chciał, a teraz chłopak jest jednym z najlepszych piłkarzy w lidze. To co dzieje się w Blackpool jest niebywałe" - zachwycał się Ferguson na łamach "Daily Record".

W zimowym okienku transferowym Adam, który w obecnych rozgrywkach strzelił cztery gole i zaliczył pięć asyst, jest jednym z najgorętszych kąsków na rynku. Ofertę kupna Charliego wysłał już Liverpool, o zawodnika pytała także Aston Villa. Z tym, że ich oferty nie były poważne. Odpowiednio 5 oraz 3,5 miliona funtów raczej rozśmieszyły działaczy Blackpool, niż skłoniły ich do podjęcia negocjacji z oferentami.

Oburzony był za to menedżer Blackpool, Ian Holloway, który tak niskie oferty potraktował jak policzek wymierzony klubowi.

"Jak Aston Villa może kupować Darrena Benta za 20 milionów, a za Charliego oferować tylko 3? To jest śmiechu warte!" - przyznał na łamach "Daily Mail". Zaś spytany o wycenę kupionego za 500 tysięcy funtów Adama wypalił: "On jest wart 46 milionów funtów! Dlaczego tyle? Bo tyle pieniędzy stracimy, jeśli spadniemy z Premier League".

Być może zimą Blackpoolowi uda się jeszcze utrzymać Charliego Adama przy Bloomfield Road. Jednak po sezonie nie będzie takiej siły, aby opędzić się od kupujących. Ale znający Hollowaya kibice "Mandarynek" nie powinni się martwić. Pieniądze zarobione na Charliem zainwestuje w kolejnych niechcianych graczy, który odpłacą mu się za zaufanie świetną grą.

Zobacz, jak strzela Charlie Adam:

Adam trafia do siatki niemal z połowy boiska:

Bramka w meczu z Cardiff na Wembley:

Gol w derbach Glasgow. Artur Boruc pokonany:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje