Reklama

Reklama

Tragedia piłkarza Newcastle

Napastnik Newcastle United, Obafemi Martins jest w głębokiej żałobie. Wczoraj w stolicy Nigerii, Lagos w tragicznych okolicznościach zmarła jego matka, 62 - letnia Alhaja Monsurat Martins.

Kobieta prawdopodobnie zmarła na zawał serca, po tym jak próbowała uciec od płonącej cysterny, która zajęła się ogniem w pobliżu jej domu w Lagos.

Obafemi przeżył szok, gdy dowiedział się o śmierci matki. Natychmiast zarezerwował lot do Nigerii, aby dołączyć do pogrążonej w smutku rodziny.

"On po prostu chciał wsiąść w samolot, żeby przekonać się, czy jego matka naprawdę nie żyje. Nie mógł uwierzyć w to, co się stało" - powiedział Biola, brat piłkarza Newcastle.

"Oba wciąż jest w szoku. Był z matką bardzo blisko. To właśnie z nią konsultował każdą życiową decyzję. Kiedyś wpakował się w kłopoty, bo wolał spędzić czas z nią, zamiast grać towarzyski mecz w barwach Nigerii" - dodał Biola.

Reklama

Z kondolencjami Martinsowi pospieszyły władze jego byłego klubu, Interu Mediolan. Pomoc zaoferował także obecny klub, Newcastle United.

Nigeryjskie źródła donoszą, że pogrzeb Alhaja Monsurat Martins odbędzie się dziś wieczorem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL