Reklama

Reklama

Toyota Sygnity World Cup w Warszawie

W rozpoczynających się 14 marca na stołecznym Torwarze 5.zawodach w finale Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata w skokach przez przeszkody i ujeżdżeniu wystąpią reprezentanci trzynastu państw. 61 zawodniczek walczyć będzie w skokach przez przeszkody, a 14 w ujeżdżeniu. Na najlepszych czeka pula nagród w wysokości 328 500 złotych.

W rozpoczynających się 14 marca na stołecznym  Torwarze 5.zawodach w finale Ligi Europy Centralnej Pucharu Świata  w skokach przez przeszkody i ujeżdżeniu wystąpią reprezentanci  trzynastu państw. 61 zawodniczek walczyć będzie w skokach przez  przeszkody, a 14 w ujeżdżeniu. Na najlepszych czeka pula nagród w  wysokości 328 500 złotych.

Na starcie konkurencji skoków przez przeszkody staną zawodnicy i zawodniczki z Białorusi, Estonii, Litwy, Polski, RPA, Rosji, Rumunii i Słowacji rywalizujący o trzy miejsca w finale Pucharu Świata 2008 w szwedzkim Goeteborgu.

O jedno miejsce w ujeżdżeniu dające prawo startu w finale PŚ w Hertogenbosch (Holandia) ubiega się 14 zawodniczek i zawodników z dziewięciu krajów: Białorusi, Estonii, Niemiec, Polski, Rosji, W.Brytanii, Ukrainy, USA i Węgier.

Od piątku do niedzieli codziennie odbywać się będą po trzy konkursy w skokach przez przeszkody, w tym łącznie trzy kwalifikacyjne do finału PŚ w Goeteborgu. Do Warszawy przyjedzie dziesięciu najlepszych zawodników ze strefy północnej i południowej Ligi Europy Centralnej. Wszyscy zaczynają zawody "od zera" nie liczy się bowiem, zgodnie z nowym regulaminem, liczba punktów zdobytych w zawodach poprzedzających finał.

Reklama

Jeźdźcy specjalizujący się ujeżdżeniu, a wśród nich Michał Rapcewicz na "Dombai" i Katarzyna Milczarek na "Rugby" o jedno finałowe miejsce walczyć będą w piątek i sobotę. W rankingu prowadzi Iryna Iris (Białoruś) przed Rosjankami Jeleną Sidniewa i Anną Iwanowa. Czwarte miejsce zajmują Michał Rapcewicz i Swietłana Jewszczyk z Białorusi.

Organizatorzy spodziewają się, że na Torwarze tak jak przed rokiem pojawi się komplet widzów, a w kasach zabraknie biletów. Atrakcją zawodów będzie program artystyczno-rozrywkowy z udziałem zespołu "The Ukrainian Cossacks".

Na Torwarze pojawią się przedstawiciele show biznesu i sportu biorący udział w konkursie powożenia i konkursie "Koń i samochód". Nie zabraknie także pokazu zwinnych psów na torze przeszkód.

"W dwóch warszawskich konkursach będzie można zdobyć tak ważne punkty do klasyfikacji, dającej prawo startu w sierpniowych igrzyskach olimpijskich w Pekinie w skokach przez przeszkody. Bardzo chcę tam wystąpić, wszystko zależy jednak od dyspozycji mojego konia 10-letniego wałacha rasy hanowerskiej Ritusa" - powiedział Łukasz Jończyk.

"Naszym głównym zadaniem jest dostarczyć widzom wspaniałą rozgrywkę. Chcemy, aby w piątej edycji uczestniczyły całe rodziny. Sportowcy i artyści są gwarancją wysokiego poziomu imprezy. Kiedy widzę, że na widowni nie ma ani jednego wolnego miejsca, wiem, że robimy zawody, na które nie trzeba nikogo specjalnie zapraszać" - powiedział PAP dyrektor zawodów Jan Okulicz-Kozaryn, przedstawiciel sponsora zawodów Toyota Motor Poland.

"Kiedy przed laty szukaliśmy dyscypliny sportu, która chcieliśmy sponsorować, zainteresowaliśmy się jeździectwem i dziś nie żałujemy tej decyzji" - mówił na konferencji prasowej dyrektor ds. promocji firmy Sygnity, tytularnego sponsora warszawskiego festiwalu jeździeckiego Michał Michalski.

"Miasto jest sponsorem wielu imprez sportowych wysokiej rangi. W 2007 roku wysokie uznanie znalazły współfinansowane i organizowane przez stolicę dwie imprezy - Run Warsaw i mistrzostwa Europy w łyżwiarstwie figurowym. Myślę, że do tego miana za rok 2008 kandydować będą zawody jeździeckie Toyota Sygnity World Cup" - powiedział zastępca dyrektora Biura Sportu i Rekreacji Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, Zenon Dagiel

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL