Reklama

Reklama

Tour de Pologne oczami INTERIA.PL

Pierwszy górski etap 63. Tour de Pologne nie przewrócił do góry nogami klasyfikacji generalnej. Liderem pozostał Włoch Daniele Bennati z grupy Lampre. Po raz pierwszy jednak w tegorocznym wyścigu do mety nie dojechał cały peleton.

Zwycięstwo odniósł Stephene Auge z Cofidisu. Francuz, wraz z Amerykaninem Aaronem Olsonem (Saunier Duval), uciekał praktycznie od startu piątego etapu z Legnicy do Jeleniej Góry, który liczył 192 kilometry.

Reklama

Dwóch bohaterów

Obaj panowie "odskoczyli" z peletonu już na 10. kilometrze. Ich największa przewaga wynosiła 13,5 minuty. Na mecie w Jeleniej Górze ta różnica zmalała co prawda do 21 sekund, ale i tak należą im się słowa uznania. - Być może peleton nie spodziewał się, że jesteśmy tacy silni (śmiech) - powiedział po zakończeniu etapu Auge, który był też przekonany, że zasłużył na zwycięstwo. - Na początku ucieczki pracowaliśmy równo, jednak później to ja dawałem mocniejsze zmiany.

Olson też nie może narzekać. Dzięki dwukrotnemu wygraniu premii I kategorii na Orlinku został nowym liderem klasyfikacji górskiej i w sobotę pojedzie w zielonej koszulce.

Pierwsze trudności

Piątkowy etap za bardzo nie zmienił czołówki klasyfikacji generalnej, ale przetrzebił troszeczkę peleton, mimo że były tylko dwie premie górskie. W czasie jego trwania wycofało się 11 kolarzy: Belgowie Mario Aerts i Tom Steels oraz Australijczycy Nick Gates i Henk Vogels (wszyscy Davitamon-Lotto), Francuzi Sebastien Chavanel, Yoann Le Boulanger, Pierrick Fedrigo (Bouygues Telecom), Włosi Leonardo Scarselli (Quick Step) i Matte Bono (Lampre), Kolumbijczyk Ivan Parra Pinto (Cofidis) oraz Hiszpan Verdugo Marcotegui (Euskaltel-Euskadi).

Bardzo wielu kolarzy poniosło także dotkliwe straty. Wśród nich był Marcin Osiński z Intel Action, lider klasyfikacji najaktywniejszych, który na metę w Jeleniej Górze przyjechał ostatni tracąc 21.58 min. Trochę mniej stracili m.in. świetni sprinterzy Estończyk Jan Kirsipuu z Credit Agricole i zawodnik z Republiki Południowej Afryki Robert Hunter (Phonak). Ponad sześć minut za Auge'em i Olsonem przyjechali Polacy: Jarosław Zarębski (Intel Action), Sławomir Kohut (Miche), Tomasz Miarczyński, Hubert Kryś (Ceramica Flaminia).

Urodziny kolarza

Na zakończenie kolejna garść plotek. W czwartek INTERIA.PL była świadkiem, jak kolarze Lampre świętują zdobycie żółtej koszulki przez Bennatiego, w piątek z kolei obserwowaliśmy, jak zawodnicy grupy Astana obchodzą urodziny jednego z nich. Tym szczęśliwcem był Holender Koen de Kort, który skończył 24 lata. Koledzy z zespołu, a także z innych grup, które spały w tym samym hotelu, czyli Rabobanku, Discovery Channel, Davitamon-Lotto i Quick Stepu, podczas kolacji odśpiewali mu gromkie "Happy Birthday". Co się działo potem nie wiemy...

Paweł Pieprzyca

Zobacz galerię zdjęć z V etapu 63. Tour de Pologne

Blog Czesława Langa tylko w INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: peleton | Daniele Bennati | etap | de Pologne | Tour de Pologne | pologne | tour

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje