Reklama

Reklama

Tomek Frankowski: Daję sobie czas do końca lutego

"Daję sobie czas do końca lutego na aklimatyzację w Anglii. Na razie mam kłopoty, ale wyjdę z nich mocniejszy" - powiedział Tomasz Frankowski, napastnik Wolverhampton Wanderers, grającego w lidze Championship, który w środę odwiedził Warszawę.

"Maciek Żurawski też miał kiepski początek w Szkocji, a obecnie jest gwiazdą Celtiku. Ja muszę jeszcze trochę oswoić się z ligą, ale wyjdę z tego starcia jeszcze lepszy" - obiecał w "Życiu Warszawy" Frankowski.

Reklama

'Franek" przy jechał do Polski, aby podpisać umowę sponsorską z firmą Sportingbet.com (prowadzącą internetowe zakłady bukmacherskie). Umowę podpisał na rok. "Kiedyś bawiłem się w obstawianie meczów, ale nigdy mojej Wisły Kraków. Czy coś wygrałem? Nic wielkiego. Starczyło na zabawki dla dziecka" - powiedział.

"Franek" wie, musi dobrymi występami w lidze pokazać Pawłowi Janasowi, że miejsce w kadrze na mundial mu się należy. "Żyję z trenerem w dobrej komitywie. Nie sądzę, żeby występy w drugiej lidze angielskiej zamknęły mi drogę do podstawowego składu reprezentacji. Przecież Grzegorz Rasiak, grając jeszcze w Derby County, nie miał z tym kłopotów" - przypomniał zawodnik.

Dowiedz się więcej na temat: frankowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje