Reklama

Reklama

Tomasz Cywka będzie grał w Reading

Był już dogadany ze Śląskiem, dostał jeszcze ofertę z Lecha, ale ostatecznie Tomasz Cywka wylądował w angielskim Reading - informuje Przegląd Sportowy.

Do Polski Cywka przyleciał w ubiegły czwartek wieczorem. Wtedy odebrał telefon, że chętnie zatrudniłby go Lech, ale grzecznie podziękował, tłumacząc się tym, że właśnie negocjuje ze Śląskiem. W piątek rano przeszedł pierwsze badania medyczne we Wrocławiu, a w południe spotkał się z prezesem Piotrem Waśniewskim. Na popołudnie zaplanowane były kolejne badania, ale do nich już nie doszło.

Reklama

- Kiedy siedziałem w gabinecie, zadzwonił telefon. Nie odebrałem, więc później odczytałem sms-a od mojego menedżera, że właśnie dostał propozycję od Reading. Poprosiłem zatem prezesa o chwilę do namysłu i zacząłem wykonywać telefony, by skonsultować się, co robić. Ostatecznie zdecydowałem, że zagram w Reading, ale w Śląsku przyjęli to ze zrozumieniem. Pomogli mi nawet zarezerwować samolot powrotny do Anglii i odwieźli na lotnisko. To były szalone dni... - opowiada 22-letni zawodnik na łamach sportowego dziennika.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje