Reklama

Reklama

Tomasz Adamek: Nie zbiję już żadnego Polaka

- Nie będzie żadnego rewanżu z Gołotą. Myślę, że Andrzej zakończył już karierę, a poza tym powiedziałem, że z rodakami już nie będę walczył. Jest wystarczająco wielu zawodników na świecie, by się z nimi bić - uzasadnił.

Za 11 dni najlepszy polski pięściarz Tomasz Adamek zmierzy się w Nowym Jorku z pochodzącym z Dominikany Nagym Aguilerą (17-6, 12 KO).

- Jak na pierwszą walkę po tak długiej przerwie, jest to dobry przeciwnik. Jestem zdrowy i mam nadzieję, że stoczę świetną walkę - nie kryje Tomasz Adamek w rozmowie z radiem Związku Podhalan w Ameryce Północnej. - Po tak długiej przerwie nie mogę wypłynąć na wielką wodę od razu, potrzebuję przetarcia.

Reklama

Adamek (44-2, 28 KO) nie narzeka na to, że nie będzie największą gwiazdą gali, a na trybunach hali Aviator Sports Center zasiądzie tylko 1,2 tys. - To nie zależało ode mnie. Ja stoczę tylko przedostatnią walkę, ale moja grupa jej nie organizuje - zaznacza "Góral" i przypomina, że jego promotorzy z Main Events zorganizują dużą walkę w mieszczącej 18 tys. widzów hali Prudential Center już 16 czerwca.

"Góral" zdementował, jakoby istniały plany rewanżu z Andrzejem Gołotą. - Myślę, że Andrzej zakończył już karierę, a poza tym powiedziałem, że z rodakami już nie będę walczył. Jest wystarczająco wielu zawodników na świecie, by się z nimi bić - uzasadnił.

Polski pięściarz, po analizie przyczyn porażki z Witalijem Kliczką, doszedł do wniosku, że do ewentualnej kolejnej walki w Polsce przygotowywałby się w naszym kraju. - Jestem już coraz starszy i mój organizm nie aklimatyzuje się równie szybko, jak dawniej. Przez to w pojedynku z Kliczką nie byłem sobą, byłem za wolny. To nie był ten Tomasz Adamek, który porywa, idzie na wymiany - powiedział "Góral".

Tomasz powtórzył, że nie załamuje rąk i nadal będzie dążył do celu. - Chcę wygrać kilka walk, by dostać szansę walki o MŚ. Niestety, mam 35 lat i jestem już bliżej końca kariery. Postaram się jednak słowa dotrzymać - zdobyć pas, by dopiero wtedy szczęśliwie zakończyć karierę - zaznacza Adamek.

Według wstępnych planów do kolejnego podejścia Adamka po mistrzowski pas miałoby dojść w 2013 roku. - Marzy mi się trzeci pas mistrzowski w trzeciej kategorii wagowej, a wygrywać mistrzostwo od półciężkiej przez cruiser, aż po wagę ciężką nie udało się jeszcze nikomu - zaznacza Tomasz.

Radio Związku Podhalan w Ameryce Północnej zapytało "Górala" o to, jakie były jego postanowienia na Wielki Post. Oto, co odpowiedział: - Jestem sportowcem, więc odpowiednią dietę stosuję przez cały rok i nie mogę tego zmieniać. Ważniejsze jest to, że staram się być przez cały rok dobrym mężem i dobrym człowiekiem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama