Reklama

Reklama

Tokio 2020. Pracowite miesiące przed Natalią Partyką

2020 rok będzie bardzo pracowity dla polskiej tenisistki stołowej, Natalii Partyki. Wystąpi na swoich czwartych igrzyskach olimpijskich i szóstych igrzyskach paraolimpijskich.

- Powoli dociera do mnie, że znów pojadę na IO - mówi Partyka w rozmowie z Krzysztofem Kuzakiem z Polskiego Radia.

- Gdy się wszystko policzy, wychodzi na to, że jestem weteranką, bo ten dorobek mam całkiem spory, ale to głównie dlatego, że zaczęłam wcześnie, bo na pierwsze paraigrzyska jechałam w wieku 11 lat, więc byłam małym dzieciakiem. Zadebiutowałam w Sydney (w 2000 roku - red.), byłam maskotką całej ekipy paraolimpijskiej. Teraz już dorosłam, więc maskotką niestety nie jestem, ale cieszę się, że pomimo upływu lat mój poziom sportowy jest na tyle wysoki, że pozwala mi się kwalifikować na igrzyska olimpijskie i paraolimpijskie - powiedziała Partyka.

Reklama

- W ubiegłym roku Natalia Partyka świetnie spisała się w prestiżowym europejskim turnieju TOP16 w szwajcarskim Montreux, zajmując czwarte miejsce. Tym razem Polka też do Szwajcarii pojedzie - turniej odbędzie się już w sobotę i niedzielę (8-9 lutego).

- Nie do końca wiedziałam, czy się zakwalifikuję i wyszło na to, że byłam rezerwową, ale szczęście się do mnie uśmiechnęło i ponownie pojadę na TOP16. Cieszę się, że znów zagram w tym elitarnym gronie i mam nadzieję, że powtórzę wynik sprzed roku - liczy Partyka.

Potem przyjdzie już czas na przygotowania do igrzysk. - Fajnie, że mamy zaklepane miejsce dla drużyny i dwa miejsca do turnieju indywidualnego. Dzięki temu nasz kalendarz będzie troszkę luźniejszy, bo możemy sobie pozwolić na to by nie startować we wszystkich turniejach. Myślę, że do Tokio w drużynie pojedziemy w tym samym składzie (w niedawnych kwalifikacjach olimpijskich Polki grały w składzie: Partyka, Li Qian, Natalia Bajor i Julia Ślązak - red.), a kto zagra w turnieju indywidualnym - nie wiemy. Kto by nie zagrał, każda z nas będzie się cieszyła czy to gra ona czy też inna koleżanka. Będziemy się wspierać.

Przed Partyką duże wyzwanie - znów pogodzić występy ligowe, w europejskich pucharach i w kadrze, a potem na igrzyskach olimpijskich i paraolimpijskich. - Zapowiada się ciężkie pół roku. W moim wypadku dużo cięższe niż u innych zawodniczek, bo zanosi się, że w Tokio spędzę dwa razy więcej czasu niż reszta, więc muszę sobie znaleźć czas na odpoczynek, wakacje... na pewno gdzieś będę chciała zrobić sobie kilka-kilkanaście dni wolnego, bo już z własnego doświadczenia wiem, że jest to dla mnie niezwykle ważne, żeby po całym sezonie odpoczęła głowa - kończy Natalia Partyka.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy