Reklama

Reklama

"To jeszcze nie był skok życia"

"Może wreszcie mocniej uwierzyłem w siebie. Ale to jeszcze nie był skok życia. Wszystko przede mną" - zapewnia polskich kibiców Kamil Stoch po konkursie w Bischofshofen.

Młody zawodnik ze wsi Ząb koło Zakopanego sprawił miłą niespodziankę i po świetnym skoku w drugiej serii (134,5 metra) awansował z 16. miejsca na 9.

Reklama

To był najlepszy występ ubiegłorocznego maturzysty tej zimy, który tylko o 1,1 punktu przegrał walkę z Adamem Małyszem.

"W sobotę moje skoki były dużo lepsze. W niedzielę czegoś mi brakowało. Wiary nie tracę, czekam na swój moment. Na to, żeby moje skoki treningowe, gdy jestem bardziej wyluzowany, przeniosły się na występ w zawodach. Moje skoki są dobre, ale nie na tyle, by wygrywać" - przyznał nieco rozgoryczony trzykrotny mistrz świata.

Zobacz WYNIKI konkursu w Bischofshofen oraz Klasyfikację generalną Pucharu Świata

Dowiedz się więcej na temat: Życie | bischofshofen | skoki | skok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje