Reklama

Reklama

"To był strzał w dziesiątkę"

Czesław Lang i jego team organizują największy kolarski wyścig w kraju - Tour de Polonge. Ale nie tylko... Kolarstwo to przecież, nie tylko zawodowcy, ale także miliony ludzi, którzy siadają na rower i jeżdżą dla własnej przyjemności.

Stąd się wziął pomysł na zorganizowanie Skandia MTB Maraton, cyklu wyścigów miłośników górskiego ścigania.

Czy jest pan zadowolony z tegorocznej edycji Skandia MTB Maraton? - zapytaliśmy Czesława Langa

- Wrażenia są pozytywne. Osiągnęliśmy to, co było naszym celem. W zawodach tych ma startować coraz więcej uczestników i tak się dzieje. To jest impreza masowa. Skierowana do każdego, chce zdrowo żyć. Ma też zachęcać młodzież do uprawiania sportu. Tutaj każdy ma okazję powalczyć nie tylko z innymi, ale także z samym sobą, ze swoimi słabościami. Czasami była brzydka pogoda, lało. Ale najważniejsze jest to, aby nie poddawać się, tylko wsiąść na rower i wyjechać na trasę.

Reklama

Już drugi rok organizuje pan tę imprezę. Będzie trzecia?

- Oczywiście, to był strzał w dziesiątkę. Nasza impreza przyjęła się. To widać po zainteresowaniu. Wśród uczestników tworzy się taka kolarska rodzina. Przyjeżdżają ci sami ludzie i o to nam chodzi.

Czy już wiadomo w jakich miasta będziecie się ścigać?

- Mamy już wstępne przymiarki, ale na szczegóły jeszcze za wcześnie. Planujemy, aby było nie sześć a siedem edycji. Na pewno kilka miast pozostanie tych samych, ale dołożymy też nowe.

Rozmawiał Grzegorz Wojtowicz, Gdańsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje