Reklama

Reklama

Thomas Bach wbija szpilkę Putinowi. Oto co powiedział w Kijowie

3 lipca Thomas Bach spotkał się z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Podróż długoletniego przyjaciela agresora do Kijowa była z pewnością sporym upokorzeniem dla Władimira Putina, szczególnie ze względu na fakt, że Niemiec okazał wsparcie dla kraju pochłoniętego wojną.

Prezydenta MKOI oraz Władimira Putina od lat łączyły przyjazne stosunki. Thomas Bach niejednokrotnie przymykał oko na przypadki stosowania dopingu wśród reprezentantów Rosji, by utrzymać kraj swojego przyjaciela w rodzinie olimpijskiej. Przez długi czas rosyjskie oszustwa w sporcie były chronione przez samego prezydenta Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Aż do teraz.

Wojna w Ukrainie. Wołodymir Zełenski podał liczbę ofiar wśród sportowców

Reklama

Thomas Bach z wizytą u prezydenta Zełenskiego

W miniony weekend Bach udał się do Kijowa, by spotkać się z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Jak się okazało, MKOI postanowił pomóc Ukrainie w tak trudnym dla tego kraju okresie.

Komitet postanowił utworzyć fundusz na finansowanie dalszego rozwoju reprezentantów ukraińskiej drużyny olimpijskiej. Dzięki takiemu wsparciu, Ukraina będzie mogła wziąć udział w nadchodzących letnich igrzyskach olimpijskich w Paryżu, a także w zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech.

Co bez wątpienia wbiło szpilkę Putinowi, to słowa Thomasa Bacha skierowane do lidera narodu ukraińskiego, Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent MKOI wyraził się jasno: "Ukraina ma prawo do istnienia jako niepodległe państwo". Odmienne zdanie na ten temat od lat ma rosyjski agresor. W jego mniemaniu Ukraina nie jest narodem niepodległym, a jedynie częścią imperium rosyjskiego.

Były gwiazdor Arsenalu szokuje. "Kocham Władimira Putina"

Thomas Bach zapewnił prezydenta Ukrainy, że jego naród gościć będzie sportowców z całego świata w ramach zimowych igrzysk olimpijskich w 2034 roku. Będzie to bez wątpienia spełnieniem marzeń dla narodu ukraińskiego, który starał się o miano gospodarza XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Finalnie odbyły się one w Pekinie, a niedługo po ich zakończeniu wojska Władimira Putina zaatakowany Ukrainę.

Rosjan najbardziej zabolało to, z jakim przekazem Thomas Bach wybrał się do Ukrainy. W niedzielę 3 lipca Wołodymyr Zelenski przypomniał prezydentowi Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego o propozycji zorganizowania igrzysk olimpijskich na terenie kraju obecnie pochłoniętego wojną. Wtedy z ust Bacha padła niezaprzeczalna deklaracja.

Jelena Wialbe z rozmowie z "Ria Novosti" odniosła się do wizyty dawnego przyjaciela Putina w Kijowie: "MKOI nie zrobi nic sam. To Thomas Bach stoi za wszelkimi sankcjami wobec Rosji".

Tatiana Tarasowa rozjuszona. Obrzydliwy atak: "Polacy to śmieci i faszyści"

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL