Reklama

Reklama

TdP: Szmyd pokaże klasę? To etap dla niego

Pierwsza poważna próba górska czeka kolarzy w czwartek na piątym etapie 67. Tour de Pologne. Odcinek z Jastrzębia Zdroju do Ustronia liczy 149 kilometrów, z czego ostatnie pięć to trudny podjazd na Równicę (764 m).

Liderem wyścigu jest Włoch Mirco Lorenzetto z ekipy Lampre.

Reklama

- Sylwek Szmyd chciał etapu, który zakończy się podjazdem, więc ma. Z myślą o nim wybraliśmy Równicę - podkreśla dyrektor wyścigu Czesław Lang.

Szmyd, siódmy w klasyfikacji końcowej ubiegłorocznego Tour de Pologne, zapowiada w czwartek atak na Równicę.

- Znam dobrze tę górę. Jak na polskie warunki, jest dość wymagająca. Ostatnie cztery-pięć kilometrów są naprawdę sztywne. Chcę tam zaatakować, wcześniej nie ma sensu - powiedział kolarz grupy Liquigas.

Po drodze jest pięć górskich premii pierwszej kategorii, wszystkie na Zameczku (767 m), oraz dwa lotne finisze - w Skoczowie (26 km) i w Wiśle (133 km).

W środę do mety w Cieszynie dojechała do mety grupa 55 kolarzy. Wszystko wskazuje na to, że wśród nich należy wypatrywać zwycięzcę wyścigu. W czołówce ukończyli etap m.in. dwaj polscy kandydaci do miejsc na podium - Szmyd i Marek Rutkiewicz, lider reprezentacji kraju.

Formą błysnął też mistrz świata z 2008 roku Włoch Alessandro Ballan, który przez wielu obserwatorów jest uważany za faworyta numer 1 wyścigu.

Dowiedz się więcej na temat: Tour de Pologne | pologne | tour | de Pologne | TDP | etap | szmyd

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje